Sława Przybylska miała nie wracać na scenę. Nagle wystąpiła z Michałem Wiśniewskim
Sława Przybylska na łamach wywiadu z Kayah opowiedziała o swojej karierze muzycznej i wspomniała duet z Michałem Wiśniewskim. Choć wydawało się, że piosenkarka już nie zaskoczy nowym repertuarem, nagle podjęła taką decyzję. Teraz się wydało, że wszystko z powodu... osobowości piosenkarza.
"Cudowne przypadki. Jak spotkaliśmy się pierwszy raz, od razu byliśmy na "ty" oczywiście. On jest zjawiskiem, niebanalny, zaprzeczeniem banału. To mnie urzekło. Jest niesłychanie dobrym człowiekiem. Interesującym, pięknie mówi" - opowiadała Sława.
"Jak poeta napisał, my idziemy pod prąd, a tylko śmieci idą z prądem" - dodała enigmatycznie.
Warto przypomnieć, że duet zaskoczył publiczność, nagrywając wspólnie utwór "Tam w ogrodach". Teledysk trafił do sieci w listopadzie 2024 roku.
Sława Przybylska nie jest pewna, czy wróci na scenę. Wspomniała jedno
Sława Przybylska doceniła osobowość Michała Wiśniewskiego, który jej zdaniem dobrze czuje się na scenie i nie zmienia się pod wpływem innych. Jednak gdy została zapytana, czy myśli jeszcze o powrocie na rynek muzyczny, odpowiedziała wprost, że musiałaby pojawić się piosenka specjalnie dobrana do jej umiejętności.
"Pojawił się tenor, który chciałby ze mną współpracować. Nie powiem nazwiska (...) ale jestem przeciwko duetom właściwie. Ja sama organizuję siebie i swój repertuar. A w duecie to jest podzielone" - skwitowała.
"Trzeba się przymierzyć, czy to jest możliwe. Może... Mam jedną piosenkę, która nadaje się na duet" - wyjaśniła, ale nadal bez przekonania.
Wygląda na to, że jest szansa, by Sława jeszcze wystąpiła przed fanami...
Czytaj też:
Niebywałe, jak Wiśniewski potraktował Przybylską. To nie był przypadek








