Michał Wiśniewski rozwodzi się z żoną. Najwięcej czasu spędza w pracy
Choć od tygodni w mediach głośno jest o rozwodzie Michała Wiśniewskiego z piątą żoną Polą, artysta konsekwentnie unika komentowania życia prywatnego. Zamiast tego skupia się na pracy - a tej w ostatnim czasie zdecydowanie mu nie brakuje.
Przypomnijmy, że to właśnie podczas jednego z marcowych koncertów lider "Ich Troje" po raz pierwszy publicznie wspomniał o rozstaniu. Dopiero później w mediach społecznościowych pojawiły się oficjalne oświadczenia małżonków, którzy obecnie czekają na rozprawę rozwodową.
Michał Wiśniewski zdradził, dlaczego tak dużo koncertuje. Ma jeden cel
Michał Wiśniewski ma bardzo dużą motywację do koncertowania. Artysta wprost przyznał, że potrzebuje pieniędzy, by ukończyć budowę swojego wymarzonego domu. Luksusowa posiadłość gwiazdora czeka na wykończenie od praktycznie trzech lat. Nic więc dziwnego, że wokalista chciałby w końcu zakończyć ten projekt i wprowadzić się do wymarzonego gniazdka.
"Ja mam bardzo dużą motywację. Wiem, że to teraz głupio zabrzmi, bo wszyscy myślą, że osoby powszechnie znane dostają wszystko za darmo. Nic bardziej mylnego. Pragnę się wprowadzić w październiku, więc postanowiłem w tym roku zagrać dużo. No i tak to właśnie wygląda. Trochę zmęczony, ale jak się już wychodzi na scenę, to ludzie dają nieprawdopodobną energię" - przyznał artysta w rozmowie z portalem "JastrząbPost".
Według informacji medialnych willa Wiśniewskiego powstaje na działce o powierzchni ponad 6 tysięcy metrów kwadratowych. Dom ma liczyć aż 570 m². Nic więc dziwnego, że taka inwestycja wymaga sporego nakładu finansowego.
Michał Wiśniewski dużo koncertuje, ale nie chce porównywać się do Skolima
Choć koncertów jest dużo, lider "Ich Troje" podkreśla, że nie zamierza bić rekordów liczby występów jednego dnia. Zapytany o to wprost, odpowiedział z charakterystycznym dystansem:
"Ja nie jestem Skolimem. My gramy zawsze tylko jeden koncert" - powiedział.
Jak jednak zaznaczył, zdarzają się wyjątki - głównie w przypadku krótkich, prywatnych występów.
"Czasami z małymi wyjątkami, jeśli gramy imprezy prywatne. One są bardzo krótkie, one są często ale okazjonalne, śpiewamy pięć czy dziewięć utworów, a tego nie można nazwać koncertem" - wyjaśnił.
Standardowy koncert zespołu "Ich Troje" trwa około dwóch godzin, dlatego - jak przyznaje artysta - powtórzenie takiego występu dwa razy jednego dnia byłoby po prostu zbyt dużym obciążeniem.
Zobacz też:
Michał Wiśniewski ledwo ogłosił rozstanie, a tu takie słowa. "Miłość nie umiera"
Michał Wiśniewski wymownie o rozwodzie z Polą. Ma nadzieję, że tak zakończą małżeństwo
Późnym popołudniem potwierdziły się doniesienia ws. Poli i Michała. Nadszedł przełom








