Kukulska niedawno obchodziła 50. urodziny. Na scenie występuje niewiele krócej
Natalia Kukulska jest częścią branży muzycznej od czterech dekad. Córka Anny Jantar i Jarosława Kukulskiego zaczęła występować jeszcze w dzieciństwie, co - choć zmieniała się ona sama - nie zmieniło się do dzisiaj.
Wokalistka może się pochwalić imponującym dorobkiem. Kilkanaście albumów, setki koncertów indywidualnych i festiwalowych, tysiące wywiadów i innych medialnych aktywności - obchodząca niedawno 50. urodziny gwiazda wszystko to dobrze zna.
Na przestrzeni lat piosenkarka doświadczała, ale i obserwowała, jak zmienia się rynek muzyczny i branża medialna. Kiedyś kobieta funkcjonowała w tym świecie inaczej, również ze względu na to, że inne było podejście do pewnych spraw.
Dzisiaj Kukulska z pewnością nie pozwoliłaby już sobie na to, co kiedyś. Wtedy nie do końca zdawała sobie sprawę z powagi sytuacji...
Nagle wydało się ws. Kukulskiej. To nigdy nie miało ujrzeć światła dziennego
Przy okazji promocji jubileuszowej trasy, na której będzie świętować 30-lecie swojego debiutanckiego krążka "Światło", artystka pojawiła się w programie "Stare zdjęcia gwiazd" na kanale youtube'owym Pudelka.
Jak sugeruje sam tytuł formatu, rozmowa krążyła wokół fotografii z przeszłości, które zachęcały Kukulską do wspomnień i opowieści. Spoglądając na nie, piosenkarka a to się wzruszała, a to zawstydzała, a to parskała śmiechem, patrząc na swoje dawne stylizacje.
Ale jeden z kadrów szczególnie zwrócił jej uwagę. Zapisany na kliszy moment, w którym odziana w czarne dresy, czerwone rajstopy i krótki T-shirt Natalia tańczy w swoim pokoju, miał nigdy nie ujrzeć światła dziennego.
Dlaczego więc stało się inaczej?
Kukulska gorzko o przeszłości. Wtedy jeszcze tego nie rozumiała
Przykład ten idealnie pokazuje, jak zmieniło się podejście do pokazywania prywatności w mediach.
Oczywiście, dzisiaj dzięki internetowi i social mediom zapraszanie fanów do życia osobistego gwiazd jest jeszcze łatwiejsze i wielu znanych ludzi skrupulatnie z tego korzysta, chcąc zwiększyć zainteresowanie swoją osobą.
Niektórzy jednak dobrze wiedzą, że zbytnia otwartość, granie swoimi sprawami prywatnymi czy pokazywanie wnętrz swoich domów (co było modne i powszechne w przeszłości) mogą być dość ryzykowne.
"To są zdjęcia bardzo prywatne i wtedy jeszcze w ogóle nie rozumieliśmy tego, że jeśli coś jest w sieci, to nie (...) [zniknie - przyp. aut.]. Dziś to wiemy i myślę, że większa byłaby taka czujność na odsłanianie tej prywatności. A wtedy, jak widać, nie" - skomentowała Kukulska.
To miało nigdy nie wyjść na jaw. Kukulska grzmi: "Umawialiśmy się"
Okazuje się, że wspomniany kadr nie został przez nią zatwierdzony do publikacji, a mimo to z łatwością da się go dziś odnaleźć.
"Zawsze umawialiśmy się, że te zdjęcia wybieramy. (...) Robiło się takie stykówki i na nich (...) zaznaczało się te dobre, a skreślało złe. Fotograf miał dysponować tylko tymi dobrymi. Jak bardzo nie dysponował? No w życiu bym tego nie autoryzowała" - skomentowała Kukulska.
Dzisiaj gwiazda z pewnością z większą rozwagą podchodzi do tego, do jakiego stopnia zaprasza do swojego życia miłośników czy media.
Co prawda wokalistka jest jedną z tych osób, które z wielkim zaangażowaniem udzielają się w mediach społecznościowych, ale tam przynajmniej robi to na własnych zasadach.
Zobacz też:
Płyną wieści zza zamkniętych drzwi domu Kukulskiej. Potwierdziło się w samo południe
Natalia Kukulska z dumą mówi o córce. Odziedziczyła po niej nie tylko talent
Natalia Kukulska szczerze o swoim 26-letnim małżeństwie. "Mamy to za sobą"








