Decyzja księcia Walii o zatrudnieniu Lizy Ravenscroft, specjalistki od zarządzania kryzysowego, w swoim zespole ds. komunikacji, wywołała medialne zamieszanie.
Po co księciu Williamowi specjalistka od zarządzania kryzysem?
Liza Ravenscroft, dyrektorka w globalnej firmie komunikacyjnej Edelman, reklamująca się w notce biograficznej jako osoba "rozwiązująca problemy tak szybko, jak to możliwe, z minimalnymi stratami", przyjęła ofertę Pałacu Kensington.
Nominacja wywołała pytania o potrzebę zatrudnienia przez księcia Williama ekspertki od kryzysów. Nie jest tajemnicą, że brytyjska rodzina królewska doświadczyła w minionych latach poważnych wstrząsów, nie brakuje nawet opinii, że jest pogrążona w największym kryzysie od czasu śmierci królowej Elżbiety II.
Wuj Andrzej oraz Harry i Meghan szkodzą monarchii
Wizerunek "Firmy" mocno podkopały liczne zwierzenia księcia Harry'ego na temat rodziny oraz gwiazdorskie aspiracje jego żony, Meghan Markle, a także kolejne afery z wujkiem i jego żoną Sarą Ferguson.
Wprawdzie książę William i księżna Kate przeszli przez te skandale suchą stopą, a ich wizerunek nie tylko nie ucierpiał, lecz nawet wzmocnił się na tle żałosnych przypadków rodzinnych, jednak najwyraźniej książęca para woli mieć plan awaryjny.
Książę Wiliam szykuje się na medialną ofensywę brata
Brytyjskie media przekonują, że Pałac Kensington nie będzie wykorzystywał nominacji Ravenscroft do rozwiązywania kryzysów, lecz powierzy jej codzienne interakcje z prasą.
Nieoficjalnie plotkuje się, jakoby jej zadaniem było przygotowanie gruntu pod lipcową wizytę księcia Harry'ego i Meghan Markle w Birmingham. Książę William nie spodziewa się ponoć po bracie niczego innego jak tylko serii łzawych wywiadów, oczerniających rodzinę królewską.
Książę William bierze przykład z macochy
Ponoć kandydaturę Lizy Ravenscroft forsował osobiście Julian Payne, wieloletni sekretarz ds. komunikacji obecnego monarchy i jego żony, Camilli.
To właśnie on doprowadził do tego, że Camilla zaczęła być postrzegana jako szanowany filar monarchii, a w rezultacie królowa, bez słowa "małżonka" w tytule. Jak twierdzi informator "Daily Mail":
"Payne pozostał blisko króla, więc mało prawdopodobne, aby był to przypadek, że jedna z jego najbardziej szanowanych współpracownic objęła kluczową rolę w biurze Williama".
Zobacz też:
Księżna Kate łamie tradycję w dniu swoich urodzin. Pokazała nagranie
Pałac uparcie milczy ws. Kate i Williama. Padło oficjalne oświadczenie
William i Kate szykują się na "królewską randkę". Rok temu nagle z niej zrezygnowali








