Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Michał Kassin o zmianach w "Tańcach z gwiazdami"
Michał Kassin - utalentowany i doświadczony tancerz, który w przeszłości miał przyjemność wystąpić w programie "Taniec z gwiazdami" u boku Barbary Bursztynowicz oraz Roksany Węgiel, bardzo ochoczo komentuje obecną edycję hitu Polsatu.
Na jego profilu nie brakuje analizy poszczególnych odcinków oraz jego subiektywnych rankingów. Na łamach RMF FM skomentował nawet zamianę partnerów, do której doszło w ostatnią niedzielę. Wielu uważało, że to świetna decyzja, zwłaszcza, że dzięki niejludzie mogli przeżyć coś zupełnie nowego, np. zachwycić się tańcem Gamou Fall i Magdaleny Tarnowskiej.
"Czy to był dobry ruch? Uważam, że to był bardzo dobry i odważny ruch ze strony produkcji. Taka zmiana zawsze wyciąga uczestników ze strefy komfortu i zmusza ich do szybkiego budowania nowej relacji, co w tańcu jest absolutnie kluczowe. Właśnie dlatego w tym odcinku było tak dobrze widać, kto potrafi pracować emocją i komunikacją, a nie tylko krokami" - mówił tancerz.
Michał Kassin nie spodziewał się tego. "Nowa energia i naturalność"
Michał dodał, że niektóre gwiazdy dzięki zamianie zyskały nową energię.
"W niektórych parach pojawiła się świeża energia i naturalność - taniec zaczynał "płynąć", zamiast być liczony. W innych było widać, jak trudne jest odnalezienie wspólnego rytmu i stylu w tak krótkim czasie. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się aż tak dużego wpływu tej zmiany na odbiór występów" - kontynuował na łamach radia.
Nowy odcinek "TzG" już w niedzielę o 19:55
Choć zamiana ról bardzo przypadła ludziom do gustu, pary wróciły do trenowania w dawnych składach. Ponieważ w ostatnim odcinku nikt nie pożegnał się z programem, w najbliższą niedzielę na pewno nie zabraknie smutnego pożegnania. Emocje sięgają zenitu, bo finał coraz bliżej...
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Czytaj też:
Dwa dni po "Tańcu z gwiazdami" ogłoszono ws. Ewy Kasprzyk. Oto jak zareagowała aktorka
Jednego Kędzierski się nie spodziewał. Machnął nawet ręką na to, co wcześniej go drażniło
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








