Julia Wieniawa chciała wesprzeć WOŚP Jurka Owsiaka
Przy okazji tegorocznej WOŚP akcję jak zwykle zdecydowało się wesprzeć wielu przedstawicieli świata kultury, sportu, sceny oraz szeroko pojętego show-biznesu.
Wśród ofert mających zdobyć fundusze dla słynnej akcji Jurka Owsiaka nie zabrakło oferty jednej z najsłynniejszych gwiazd młodego pokolenia - Julii Wieniawy.
Aktorka, piosenkarka i influencerka wystartowała z dosyć oryginalną inicjatywą, proponując chętniej osobie wspólnie spędzony wieczór połączony z nocowaniem.
"Zabiorę ciebie i grupę twoich znajomych (do 5 osób) na 'nocowankę' w jednym z malowniczych, chillowych miejsc na mapie Mazowsza. W planie m.in. kolacja, wspólny maraton filmowy, karaoke, zdrowe przekąski i poranne aeroby" - można było przeczytać w opisie.
Julia Wieniawa zaproponowała kontrowersyjną "nocowankę"
Celebrytka nie spodziewała się chyba, że wzbudzi tym taki rozgłos. Internauci szybko zaczęli dopowiadać sobie niestworzone rzeczy, które gwiazda "rodzinki.pl" miała oferować podczas "nocowanki".
W końcu Julia Wieniawa sama zainterweniowała.
"Zrobiłam to i myślę, że wyjdzie fajnie. Wszystkie konfabulacje, insynuacje i sensacje wokół, to mówią o konfabulujących i insynuujących, nie o mnie" - pisała na instagramowym profilu.
Atmosfera skandalu sprawiła, że oferta cieszyła się rekordowym zainteresowaniem.
"Dopóki to podbija stawkę i mamy coraz więcej pieniędzy na szczytny cel, tym lepiej. Wiem, że będzie to zorganizowane w bezpiecznej przestrzeni, nie w moim domu. A żadnej sauny nie będzie, ponieważ nawet nie było jej w opisie aukcji, więc radzę następnym razem czytać ze zrozumieniem" - wyjaśniła.
Ostatecznie spotkanie z aktorką zostało kupione za 100 250 złotych.
Julia Wieniawa wyznaje prawdę ws. oferty na WOŚP
Od tamtego momentu minęło już trochę czasu, jednak Julia Wieniawa milczała na ten temat. Teraz postanowiła jednak zabrać głos. Artystka przyznała otwarcie, że do żadnego spotkania z fanami nie doszło. Okazało się, że podbijający kwotę wcale nie byli zainteresowani wsparciem WOŚP.
"(...) Mimo że w trakcie licytacji sprawdzali, czy ktoś rzeczywiście jest w stanie zapłacić, to ktoś się wycofał i w ogóle nie zapłacił hajsu. Powiem wam, że wszystkie osoby znane, które chciały się na tym wybić, tak naprawdę wcale nawet nie chciały wpłacić" - zdradziła podczas transmisji u Patryka "Łatwoganga" Garkowskiego.
Teraz wiadomo już, że pomimo kontrowersji i medialnej wrzawy, wszystko spełzło na niczym.
"Odzywali się (przedstawiciele WOŚP - przyp. red.) do osób, które były drugimi albo trzecimi licytującymi i już nie chcieli wpłacić" - podsumowała w tej samej rozmowie.
Zobacz też:
Wieniawa posłuchała głosu swojego serca. Teraz ogłasza z wielką radością
Plotki o nowym związku Wieniawy krążyły od tygodni. A teraz takie doniesienia








