Henryk tak mówił o relacji z Emilią po "Sanatorium miłości"
W 8. sezonie "Sanatorium miłości" oglądaliśmy burzliwy rozwój relacji Henryka Rzepczyńskiego z Gliwic i Emilii Gajos z Ozorkowa. Po finałowym odcinku reporter Pomponika zapytał, jak wygląda ich relacja. Kuracjusz otwarcie przyznał, że wciąż rozmawiają, a to, co ich łączy, jest czymś między przyjaźnią a wolnym związkiem na odległość.
"Zatrzymało się to na przyjaźni, bo ja jestem bardzo ostrożny, bo jestem krótko - 2 lata po rozwodzie. Ja jej powiedziałem: Nie jestem jeszcze gotów. Serce musi odpocząć. Ona wie o tym" - tłumaczył Henryk w rozmowie z naszym serwisem.
Pod koniec maja Henryk i Emilia spotkali się znowu. On odwiedził ją w Ozorkowie, a później pojechali nad morze, na zlot uczestników programu. To właśnie tam definitywnie zakończyła się ich relacja.
Emilia poskarżyła się na Henryka. "Po raz drugi mnie zawiódł"
Z relacji Emilii i Henryka wynikało, że wspólny pobyt mija im w przemiłej atmosferze. Podobnie było w Sianożętach, gdzie 6-7 czerwca odbył się zlot uczestników wszystkich edycji "Sanatorium". Jakie więc było zdziwienie fanów, kiedy kuracjuszka z Ozorkowa ogłosiła w poniedziałek:
"No i stało się. Henio po raz drugi mnie zawiódł. Podobno człowiek uczy się na błędach, więc ja właśnie odrobiłam swoją lekcję. Zaufanie jest jak szkło - raz pęknie, da się skleić, ale ślady zostają" - napisała Emilia.
I choć kolejnego dnia dała do zrozumienia, że nie ma żalu do Henryka, to oburzeni widzowie nie chcieli mu odpuścić. Dzisiaj kuracjusz odpowiedział na nasze pytanie o to, co się między nimi wydarzyło.
Henryk Rzepczyński wyjawia prawdę o historii z Emilią Gajos
Wzburzenie fanów "Sanatorium miłości" sięga zenitu, a w komentarzach pod wpisami Henryka nietrudno znaleźć głosy krytyki jego zachowania wobec Emilii. Warto jednak zaznaczyć, że nikt z komentujących tak naprawdę nie wie, co stało się w miniony weekend. Jego odpowiedź na nasze pytanie pokazuje wyraźnie, że jest inaczej, niż ludzie myśleli.
"Krótko mówiąc, nigdy nie byliśmy parą na poważnie" - zaczął Henryk - i tu warto przypomnieć jego słowa jeszcze z początku maja, gdy na Facebooku zaznaczył, że nie jest w związku.
Kolejne słowa wskazują, że mieszkanka Ozorkowa i kuracjusz z Gliwic mieli po prostu zupełnie inne oczekiwania. Jak wyjawił nam Henryk - ona poczuła do niego coś więcej, a on nie był gotowy.
"No cóż, Emilka się zaangażowała, a ja nie. Jestem dalej singlem" - mówi wprost nasz rozmówca.
Przypuszczaliście, że sprawa między nimi wygląda właśnie w ten sposób?
Zobacz też:
Henryk z "Sanatorium miłości" nie wytrzymał po słowach Emilii. Tak tłumaczy się po rozstaniu
Najgorsze wieści o Emilii i Henryku z "Sanatorium". "Po raz drugi mnie zawiódł"
Emilia i Henryk z "Sanatorium" zapytani o relację. "On nadal chodzi na tańce"








