Emilia i Henryk z "Sanatorium miłości" spotkali się po pół roku
W 8. edycji "Sanatorium miłości" nie brakowało zwrotów akcji w relacji Emilii Gajos z Ozorkowa i Henryka Rzepczyńskiego z Gliwic. Para miała swoje kryzysy i choć wyraźnie byli sobą zafascynowani, to po finałowym odcinku część widzów nie była zdziwiona na wieść, że od dawna się nie widzieli - choć podobno rozmawiają codziennie przez telefon.
Nieoczekiwanie 29 maja Henryk i Emilia pokazali się razem. Okazuje się, że kuracjusz po pół roku wreszcie przyjechał do wybranki i oboje od razu pochwalili się spotkaniem w mediach społecznościowych. Nie żałowali sobie przy tym czułych wyznań - a to był dopiero początek.
Henryk z Gliwic przyjechał do Emilii z Ozorkowa
Henryk jest zachwycony rodzinnymi stronami Emilii. Kuracjuszka najpierw pokazała mu najbardziej urokliwe zakątki Łodzi, która jest położona zaledwie 20 kilometrów od Ozorkowa. Od kilku dni spędzają czas w jej miejscowości, w jej domu z ogrodem.
Rzepczyński trafił na dobry moment - na miejscu trwają właśnie Dni Ozorkowa i nie brakuje wydarzeń muzycznych. Para wybrała się razem na koncerty, jakie dali Stachursky i Zenek Martyniuk.
"Muszę przyznać, że Ozorków to niesamowicie urokliwe miasto. Spacerując jego ulicami można poczuć wyjątkową atmosferę, a mieszkańcy są niezwykle serdeczni i gościnni. To właśnie ludzie tworzą klimat tego miejsca i sprawiają, że chce się tu wracać. Ogromną frajdę sprawił mi również koncert Zenek Martyniuk i wspólna zabawa z mieszkańcami oraz gośćmi Dni Ozorkowa" - relacjonował Henryk.
Henryk Rzepczyński i Emilia Gajos szykują niespodziankę
Rzepczyński z pewnością wie, jak kreatywnie spędzać czas z wybranką - a przy okazji przyciągnąć uwagę ludzi. Właśnie pochwalił się w mediach społecznościowych, że wraz z Emilią wzięli udział w nietypowej - jak zaznaczył - tajemniczej sesji zdjęciowej. Jak mówi, nie może na razie ujawnić zbyt wiele, ale obiecuje fanom, że jest na co czekać.
"Dziś zdradzę wam tylko tyle: razem z Emilką mieliśmy okazję wziąć udział w bardzo wyjątkowej i tajemniczej sesji zdjęciowej! Było sporo uśmiechu, świetna atmosfera i kilka naprawdę ciekawych pomysłów, które już wkrótce będziecie mogli zobaczyć" - zapowiedział kuracjusz z Gliwic.
Henryk dodaje, że już jest ciekawy, jak fanom spodoba się efekt ich wspólnej pracy i podpytuje, czy lubią takie niespodzianki. Czyżby szykował kolejne? Ma na nie sporo czasu, bo jego pobyt u Emilii potrwa jeszcze trochę - razem przygotowują się do zlotu uczestników "Sanatorium miłości", który odbędzie się od 5 do 8 czerwca w Sianożętach.
Zobacz też:
Nagły zwrot akcji u Henryka i Emilii z "Sanatorium miłości". Cudowny komunikat
Był zakochany w Emilii z "Sanatorium", a teraz takie słowa. "Serce musi odpocząć"
Emilia i Henryk z "Sanatorium" zapytani o relację. "On nadal chodzi na tańce"








