Emilia i Henryk po "Sanatorium miłości" byli niezdecydowani
W 8. sezonie "Sanatorium miłości" Henryk Rzepczyński z Gliwic i Emilia Gajos z Ozorkowa wyraźnie się sobie spodobali. Choć między tą parą iskrzyło, to w pewnym momencie doszło do kryzysu, kiedy kuracjusz zaprosił na randkę Ewę z Lublina, i kiedy przyznał, że nie jest gotowy na miłość.
Widzowie zobaczyli wtedy, że Emilia wybaczyła mu dosyć szybko, kiedy tylko pokazał skruchę. Wielu fanów przekonywało, że to błąd i kuracjusz nie jest w stanie stworzyć trwałej relacji. I rzeczywiście - po finale wyszło na jaw, że Henryk i Emilia tworzą bardzo luźną relację na odległość i nie udało im się spotkać przez długie pół roku.
Kuracjuszka pod koniec maja zaprosiła Henryka do swojego rodzinnego Ozorkowa, co było sporym zwrotem akcji. Miło zaskoczeni fani obserwowali, jak para spędza razem czas i przygotowuje się do zlotu uczestników "Sanatorium miłości" w Sianożętach. Niestety to właśnie tam stało się coś, co ostatecznie zakończyło ich związek.
Henryk z Gliwic znów zawiódł zaufanie Emilii z Ozorkowa
Jeszcze niedawno Emilia sama mówiła w rozmowie z naszym serwisem, że odpowiada jej otwarty układ, jaki mają z Henrykiem. Mimo to trudno jej było ukryć, jak wiele radości sprawia jej obecność Rzepczyńskiego. Kuracjusz przyjechał do niej z Gliwic i razem spędzili kilka dni, przygotowując się do zlotu uczestników "Sanatorium" w Sianożętach, który odbył się w ten weekend.
W trakcie wydarzenia oboje wyraźnie bawili się świetnie. Pozowali do zdjęć z gwiazdami z innych edycji i brali udział w potańcówkach. Emilia pojawiła się oczywiście w zjawiskowych kreacjach i z radością relacjonowała wrażenia ze zlotu oraz spotkanie z Bożeną - współlokatorką z programu.
"Kochani, co tu się dzieje! Zabawa w Sianożętach trwa w najlepsze. Atmosfera jest fantastyczna, uśmiechów nie brakuje, a wspólnie spędzony czas mija zdecydowanie za szybko. Bardzo się cieszę, że mogę spotkać tyle wspaniałych osób, porozmawiać, pośmiać się i stworzyć kolejne piękne wspomnienia" - pisała mieszkanka Ozorkowa.
A jednak - to właśnie na tym wydarzeniu musiało stać się coś, co ostatecznie przekreśliło jej relację z Henrykiem. Chwilę przed powstaniem tego artykułu opublikowała w sieci najgorsze nowiny.
"No i stało się. Henio po raz drugi mnie zawiódł. Podobno człowiek uczy się na błędach, więc ja właśnie odrobiłam swoją lekcję. Zaufanie jest jak szkło - raz pęknie, da się skleić, ale ślady zostają" - zaczęła Emilia.
Fani Emilii z "Sanatorium" wstrząśnięci zachowaniem Henryka
Emilia z wielkim smutkiem zapewniła, że nie da Henrykowi więcej "kolejnych szans". Nie zamierza jednak pogrążać się w smutku. Jak podkreśla - życie jest za krótkie, żeby oglądać się za siebie. Pisze wprost, że co prawda jest wolna, ale lato dopiero się zaczyna.
"Zamiast tracić energię na rozczarowania, wybieram uśmiech, dobrą zabawę i ludzi, którzy naprawdę są warci mojego czasu. A że jestem wolna? No cóż, podobno lato dopiero się zaczyna! Tak więc głowa do góry, korona poprawiona i idę dalej. A Henio? Niech zostanie miłą lekcją na przyszłość. Kto wie, jakie niespodzianki jeszcze przede mną?" - mówi.
Pod jej wpisem natychmiast rozpętała się prawdziwa burza. Wielu fanów stwierdza jasno: od początku wiedzieli, że ten związek się nie uda i niestety mieli rację.
- "Przecież to od początku było do przewidzenia. Henio to typ, który nie zasługuje na żaden związek"
- "To facet, na którego szkoda czasu i uwagi"
- "To było do przewidzenia - motyl z kwiatka na kwiatek. Za szybko pani mu wybaczyła"
- "Jeszcze Henryczkowi podziękujesz, że cię uwolnił od tych obietnic i ciągłej niepewności"
- "On nie wart jest ani jednej łzy"
- "Na pewno nie raz za tobą zatęskni. A ty się baw i używaj świata"
- "Znam Heńka 30 lat. Mieszkałam w Gliwicach. Heniu nie szuka związku na stałe. To jest człowiek lubiący kobiety. Ciągle lawiruje, dlatego ciągle jest singlem" - czytamy w komentarzach.
Na razie ani Emilia, ani Henryk nie wyjaśnili, co dokładnie wydarzyło się w Sianożętach - można się jednak domyślać, biorąc pod uwagę, że jeszcze w maju mężczyzna przekonywał, że czuje się singlem. Za to w tym samym czasie, gdy powstawał ten tekst, kuracjusz pochwalił się zdjęciem z Ewą - czyżby po programie piękna mieszkanka Lublina jednak postanowiła pójść z nim na randkę? Zapewne dowiemy się już niedługo.
Zobacz też:
Po pół roku takie wieści od Henryka i Emilii z "Sanatorium miłości". Mają niespodziankę
Zwrot akcji u Henryka i Emilii z "Sanatorium miłości". Cudowny komunikat od obojga
Emilia i Henryk z "Sanatorium" zapytani o relację. "On nadal chodzi na tańce"








