Księżna Kate jest dziś ulubienicą mediów. A kiedyś?
Księżna Kate jest dziś uważana za ekspertów zajmujących się rodziną królewską za prawdziwą gwiazdę mediów. Jest chwalona za autentyczność, swobodę i poczucie humoru. Ma też rzadką umiejętność prowadzenia rozmowy nie o sobie samej, a na temat, jaki w danym momencie uważa za istotny.
Relacje Kate z prasą nie zawsze tak jednak wyglądały. Od czasu, gdy świat dowiedział się o jej związku z księciem Williamem w 2001 roku, aż do ślubu w 2011, minęło dużo czasu. Przyszła księżna wielokrotnie miała problemy z dziennikarzami, którzy nadali jej przydomek "Waity Katie", czyli "Czekająca Kasia". Catherine dopiero z czasem nauczyła się odpowiednio reagować na niewygodne tematy.
Królewska biografka wprost o Kate: "Mało o niej wiemy"
Catherine Mayer, królewska biografka, a w przeszłości wieloletnia szefowa londyńskiego magazynu "Time", wielokrotnie miała okazję rozmawiać z Kate. Jest ekspertką w ocenie budowania wizerunku royalsów i nie ma wątpliwości w jednej kwestii.
"Jest jedną z najczęściej fotografowanych i najczęściej komentowanych kobiet na świecie, a jednak wiemy o niej zaskakująco mało" - ocenia.
W rozmowie z "Daily Mail" wspomina teraz, że księżna stała się bardziej pewna siebie i zdecydowana dopiero po tym, jak została matką.
"Było to wyraźne przeciwieństwo naszego pierwszego spotkania" - mówi Mayer, wracając wspomnieniami do spotkania z prasą, podczas którego przedstawiono obrazy znajdujące się w królewskiej kolekcji. To właśnie wtedy doszło do przedziwnej sytuacji.
Na ten jeden temat księżna Kate nie chciała rozmawiać
Biografka wspomina, że podczas jej spotkania z Kate znajdowały się w pomieszczeniu obwieszonym dziełami sztuki. Jako że księżna ma dyplom z historii sztuki pytanie o obrazy wydawało się naturalnym sposobem na swobodne rozpoczęcie rozmowy. Nic bardziej mylnego.
"Kiedy zapytałam ją, który z nich najbardziej jej się podoba, nie chciała się wypowiedzieć. Powiedziała, że nie zapoznała się jeszcze z królewską kolekcją" - mówi Mayer.
Na kolejne pytanie, jakie gatunki w sztuce interesują ją najbardziej, odpowiedziała, że ma bardzo różnorodny gust, co "zniechęciło do dalszych pytań". Jako że zainteresowanie sztuką było już wcześniej ujawnione w oficjalnym przekazie Pałacu Kensington, jej niechęć była bardzo zaskakująca.
"Ta widoczna obojętność kłóciła się z informacjami przekazywanymi przez pałac, które określały sztuki wizualne jako jej większą pasję" - wyjaśnia biografka.
Wysnuwa z tego wniosek, że Kate, zresztą podobnie jak William, już wtedy dobrze wiedziała, jak bardzo ważne jest zachowanie prywatności - nawet na tematy pozornie zwyczajne.
Zobacz też:
William publicznie wyjawił ws. Kate. Podjął nagłą decyzję
Kate zostawiła Williama i sama poleciała do Włoch. Oto co stało się na miejscu
To koniec domysłów ws. księżnej Kate. Były pracownik pałacu przerwa milczenie








