Serial "Ranczo" wraca. Emocjonalne wyznanie twórców
Serial "Ranczo" wraca po dokładnie dziesięciu latach. Zdjęcia do uwielbianej przez widzów produkcji ruszyły 9 czerwca, a na planie pojawili się już Cezary Żak czy Ilona Ostrowska. Dzisiaj, w środę 10 czerwca, w zdjęciach brała też udział Katarzyna Żak, czyli Solejukowa. Wszyscy z wielkim wzruszeniem relacjonują ponowne spotkanie.
Producent Maciej Strzembosz w komunikacie prasowym wyjaśnia, że zostanie nakręconych sześć odcinków 11. sezonu, na podstawie scenariusza, który przed laty napisał nieżyjący już Andrzej Grembowicz, znany też jako Robert Brutter.
Reżyser Wojciech Adamczyk podkreśla, że cała ekipa jest bardzo podekscytowana możliwością powrotu po tylu latach do Wilkowyj. Tym bardziej, że wrócili w tym samym składzie - ci sami są nie tylko aktorzy, ale też realizatorzy i lokacje, w których powstają zdjęcia. Emocje sięgają więc zenitu - ale niektóre osoby, jak Artur Barciś, mówią też o smutku.
Artur Barciś o powrocie do "Rancza". Żałuje jednego
Jak oficjalnie informują twórcy, zdjęcia do serialu potrwają do 20 sierpnia. Niektórzy aktorzy nie mieli jeszcze okazji pojawić się na planie - w końcu prace ruszyły dopiero dwa dni temu. Wśród nich jest Artur Barciś, grający Arkadiusza Czerepacha.
"Mam bardzo dobre nastawienie. Lubiłem grać Czerepacha i z przyjemnością wracam do tej postaci. Jest co grać, tyle mogę powiedzieć o scenariuszu" - przyznaje na razie w rozmowie z Plejadą.
On sam dołączy do ekipy dopiero 24 czerwca. Nie może podzielić się żadnymi wrażeniami z nowego "Rancza" - i być może dlatego wciąż jest myślami przy tych, których produkcja straciła bezpowrotnie.
"Spotkaliśmy się już z obsadą. Mieliśmy próbę czytaną z większością aktorów. To było bardzo serdeczne i miłe spotkanie, bo się lubiliśmy i nadal lubimy. To jest taka ranczerska rodzina, więc nic dziwnego, że jest nam tak miło. Przykro jedynie, że niestety nie wszyscy mogą być z nami" - tłumaczy z wielkim smutkiem Barciś.
To on zastąpi Stacha Japycza. To już oficjalne
Jak wiadomo, w ciągu ostatnich dziesięciu lat odeszło kilkoro aktorów i aktorek, którzy wcielali się w "Ranczu" w niezapomniane role. Do tej listy należy przede wszystkim Paweł Królikowski, czyli serialowy Kusy, oraz Franciszek Pieczka, grający Stacha Japycza, a także Danuta Szaflarska - babcia Lucy.
Dziś fani zastanawiają się, jak twórcy postanowią rozwiązać ten problem. Na razie wiadomo, że wątki Kusego zostały przerobione. Twórcy wyjawili też oficjalnie, że na słynnej ławeczce zamiast Franciszka Pieczki zasiądzie Daniel Olbrychski. Plotki o tym pojawiły się już rok temu, ale teraz wiadomo to na pewno.
"Tak jak kiedyś Leona Niemczyka zastąpił Franciszek Pieczka, tak teraz zastąpi go Daniel Olbrychski" - wyjaśnia Maciej Strzembosz w programie "19:30".
Twórcy chcą, by termin premiery 11. sezonu odbył się w okolicach 20. rocznicy debiutu "Rancza" w telewizji i 10. rocznicą zakończenia emisji. Przypomnijmy, że pierwszy odcinek pojawił się 5 marca 2006 roku, a ostatni - 27 listopada 2016.
Zobacz też:
Ilona Ostrowska nie wróciła na plan "Rancza". Przekazała widzom ważną informację
Zdjęcia z planu "Rancza" bez Michałowej. Aktorka wydała oświadczenie, koniec wątpliwości
Przygotowania do nowego sezonu "Rancza". Wiadomo, kogo zobaczymy w produkcji








