Tego było już za wiele. Rusowicz nie potrafiła powstrzymać łez
Ostatni czas nie jest najłatwiejszy dla Anny Rusowicz. Uwielbiana piosenkarka w poniedziałek grała koncert w Busku-Zdroju. Szybko okazało się, że wejście na scenę wiele ją kosztowało. Artystka mierzy się bowiem z wieloma osobistymi zmartwieniami. W pewnym momencie emocje wzięły górę i polały się łzy.
"Może nie będzie wyśmienicie, ale będzie prawdziwie. Te święta były dla mnie niezwykle trudne i muszę powiedzieć, że jeszcze do ostatnich minut nie wiedziałam, czy wyjdę dzisiaj na scenę" - przytacza słowa piosenkarki serwis Plotek.
Następnego dnia wcale nie było lepiej. Poruszona Anna Rusowicz potwierdziła ponure doniesienia na swoim instagramowym profilu. Aż trudno uwierzyć, co ją spotkało.
Rusowicz potwierdziła ponure doniesienia. "Straciłam głos"
"Po wczorajszym koncercie kompletnie straciłam głos, więc wszystkie kolejne koncerty są pod dużym znakiem zapytania. Wolę was uprzedzić, bo nie wiem, jak będzie i jak będzie z moim zdrowiem. Niestety, okoliczności i stres nie powodują szybszego powrotu do zdrowia, ale, jak sami wiedzie, to jest właśnie życie" - wyznała na opublikowanym w sieci nagraniu.
Wokalistka mogła oczywiście liczyć na wsparcie ze strony fanów. Pod jej poruszającym wideo od razu pojawiło się mnóstwo serdecznych słów. Internauci zgodnie życzą swojej idolce szybkiego powrotu do zdrowia.
- "Biedna, a miałam Pani posłuchać w piątek w Pobiedziskach! Dużo zdrówka życzę";
- "Pani Anno!! Prędkiego zdrówka! Chyba nawiązuje do rosołu";
- "Czasem nas coś celowo zmusza do odpoczynku by nabrać więcej sił. Zdróweczka";
- "Ojejku, Zdrówka";
- "Duuuużo zdrówka życzę" - czytamy w komentarzach.

ZOBACZ TAKŻE:
Ania Rusowicz wciąż tęskni za mamą. Zamieściła poruszający wpis
Ania Rusowicz wywołała skandal "ślubem" z samą sobą. Teraz tłumaczy








