1 stycznia 1991 roku wokalistka zespołu Niebieski-Czarni, Ada Rusowicz wraz z mężem i znajomymi wracała samochodem z koncertu w Warszawie. Pod Poznaniem doszło do wypadku, który przeżył tylko Wojciech Korda. Rusowicz osierociła dwoje dzieci: syna i córkę.
Ania Rusowicz miała żal do ojca
Korda postanowić zatrzymać przy sobie syna, a córkę oddać na wychowanie cioci. Ania Rusowicz nie wybaczyła ojcu, że porzucił ją w tak trudnym czasie. Nie odezwała się do niego po żadnym z udarów, które przeszedł. Jak tłumaczyła w 2012 roku:
"Prawda jest taka, że przez całe moje dzieciństwo i młodość miałam ojca. Był nim mój wujek, do którego mówiłam "Tato". Z moim biologicznym ojcem do dzisiaj nie mam kontaktu i tym bardziej bulwersuje mnie fakt, że komunikuje się ze mną poprzez media dopiero teraz, kiedy coś mi się w życiu udało i stałam się osobą publiczną".
Ania Rusowicz poszła w ślady mamy
Po śmierci Wojciecha Kordy 3 lata temu córka zamieściła na Instagramie wpis, zamykający ich skomplikowaną relację:
"Wybaczam Ci, uwalniam Cię, pozwalam Ci odejść".
Traumy w dzieciństwa położyły się cieniem na życiu Rusowicz. Wybrała tę samą drogę kariery, co jej mama, podobny repertuar i wizerunek. Jak wyznała w wywiadzie dla "Vivy", chętnie nosi rzeczy po mamie:
"Np. pierścionki, ona je kochała. Mam też parę sukienek czy kożuch, w który była ubrana w jednym z filmów. Dalej go noszę, jest w fantastycznym stanie".
Ada Rusowicz 8 września skończyłaby 82 lata
W życiu prywatnym nieszczególnie się Rusowicz ułożyło. Rozczarowana tradycyjnym małżeństwem, drugi ślub postanowiła zawrzeć sama ze sobą.
Wciąż myśli o mamie, tęskni za nią i rozważa, jak potoczyłoby się jej życie, gdyby nie wypadek sprzed blisko 36 lat. Z okazji przypadających 8 września urodzin Ady Rusowicz, zamieściła wpis, ilustrowany archiwalną fotografią:
"Dziś moja kochana Matula kończyłaby 82 lata. Mimo tego, że sama jestem już matką, to dalej mi jej brakuje. Nie wiem, czy nie bardziej niż kiedykolwiek".
Zobacz też:
Ania Rusowicz wywołała skandal "ślubem" z samą sobą. Teraz tłumaczy
Ania Rusowicz słono zapłaciła za rozstanie z mężem. Straciła ogromną sumę
Zamiast rozpaczać po rozwodzie, poślubiła sama siebie. Wesele trwało trzy dni








