Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Kaczorowska i Rogacewicz urządzają nowy dom. Proces nie był łatwy
W ostatnich kilkunastu miesiącach w życiu Agnieszki Kaczorowskiej naprawdę dużo się działo.
Niespełna rok temu, kiedy dopiero co opadł kurz po jej rozstaniu z Maciejem Pelą i kiedy wciąż krążyły plotki o jej relacji z Marcinem Rogacewiczem, gwiazda poinformowała o zakupie domu. Prace nie postępowały jednak tak szybko, jak by tego chciała.
Jesienią ubiegłego roku influencerka w podcaście "Strip talk z gwiazdami" Damiana Glinki żaliła się, że powodem opóźnień jest to, że... budżet się jej "nie spina".
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Na szczęście mogła liczyć na wsparcie ukochanego, z którym razem zdarzało się jej działać na budowie. A przynajmniej tak przekonywali w jednym z materiałów zrealizowanych na potrzeby "Tańca z gwiazdami", w którym wtedy oboje występowali.
W końcu postępy stały się bardziej widoczne. Pomimo chwil poważnego zwątpienia w połowie kwietnia influencerka mogła się cieszyć już coraz bardziej zagospodarowanymi wnętrzami. A teraz znowu nie kryła radości.
Dom Kaczorowskiej w końcu zaczyna wyglądać tak, jak by tego chciała. Długo o tym marzyła
Ostatnio Kaczorowska pokazała na Instagramie w pełni urządzoną kuchnię. Na tym etapie gwiazda skorzystała z pomocy specjalistki, dzięki której to pomieszczenie jest nie tylko piękne, ale i funkcjonalne.
"Marzyłam o tym zawsze, żeby mieć wyspę w kuchni i marzyłam też o tym, żeby była pięknie zorganizowana, żeby mieć w niej porządek, żeby wszystko miało swoje miejsce. Marzyłam o tym, żeby moje szuflady w kuchni wyglądały właśnie tak" - powiedziała na filmiku.
Wideo, na którym pokazywała perfekcyjnie wyposażone i nawet opisane elementy w kuchennych szufladach i szafkach wywołał takie poruszenie, że Agnieszka musiała jeszcze raz wrócić do sprawy.
W kolejnym nagraniu podzieliła się więc wskazówkami na temat rozsądnego zagospodarowania przestrzeni. Kto by pomyślał: taka mała rzecz, a cieszy...
Jej słowa wywołały takie poruszenie, że musiała wrócić do tematu. Kaczorowska szczerze wyznała: "Bardzo nie chciałam"
Kaczorowska miała dość zaskakujące potrzeby i pomysły.
"Bardzo nie chciałam, żeby chlebak stał na wierzchu, bo chciałam mieć jak najmniej [rzeczy - przyp. aut.] na wierzchu, więc chlebak przepięknie wpasował się w szufladę. Pasuje, przy okazji tutaj jest deska, więc jest wygodnie, ładnie i praktycznie" - mówiła z radością.
Tancerka pomyślała zawczasu o wszystkim.
"Nie chciałam mieć za dużo kontaktów na ścianie, żeby wizualnie nie zaburzały kuchni, ale zawsze potrzebuję wielu kontaktów, dlatego wybrałam taki wbudowany w blat" - prezentowała z dumą.
Gwiazda postanowiła też na dość niecodzienne rozwiązanie.
"To, czego nigdy nie miałam, a na co się zdecydowałam, to ładowarka indukcyjna w kuchni" - pokazała na InstaStories ładujący się w ten sposób telefon.
Na koniec 33-latka poleciła jeszcze baterie, blaty i uchwyty od konkretnych firm.
Nic dziwnego, że tak dbająca o szczegóły Kaczorowska potrzebowała więcej czasu niż przeciętnie na urządzenie nowego gniazdka.
Zobacz też:
Rogacewicz aż zaniemówił, gdy usłyszał pytanie. Kaczorowska uratowała sytuację
Kaczorowska wprost o powrocie do "Tańca z gwiazdami". Jej mina mówi sama za siebie
Rogacewicz ujawnił kulisy ich wspólnej pracy. Koniec zbliża się wielkimi krokami
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








