Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Gumulec zrobił duże postępy w "TzG". Widać to od razu
Piotr Gumulec, otwiera się w nowym oknie od początku nie uchodził za faworyta trwającej obecnie edycji "Tańca z gwiazdami". W pierwszym odcinku jurorzy przyznali mu zaledwie 14 punktów. Najbardziej surowa była oczywiście Iwona Pavlović, otwiera się w nowym oknie, która pokazała tabliczkę z cyfrą "2".
Od tego czasu trochę się jednak zmieniło. Z tygodnia na tydzień kabareciarz robił coraz większe postępy i choć nie każdy styl tańca mu "podpasował", co przekłada się czasami na niższe oceny, to jednak jego ogromny progres widać na pierwszy rzut oka.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go, otwiera się w nowym oknie
W ciągu dziewięciu odcinków satyryk dał się już poznać jako sympatyczny, ciepły i zabawny mężczyzna, który nie boi się zarzucić odważnym żartem czy wdawać się na wizji w wymiany zdań z innymi członkami ekipy.
Nie da się ukryć, że najbardziej iskrzy chyba między nim a Czarną Mambą. Nikt nie wiedział, że ich ostatnia przepychanka słowna miała ciąg dalszy za kulisami. Teraz wszystko się wydało...
Gumulec wprost wyparował do Pavlović w "Tańcu z gwiazdami". "Próbuję nadrabiać gadką"
W minioną niedzielę "Guma" wraz z Julią Suryś zaprezentowali na parkiecie dwa układy: cza-czę do piosenki zaproszonej do programu Ireny Santor, otwiera się w nowym oknie oraz krakowiaka. Za pierwszy otrzymał 27 punktów, a za drugi 34, co należy uznać za naprawdę dobry wynik.
Pavlović, która dała mu odpowiednio cztery i siedem oczek, miała kilka uwag. Najpierw nie podobała jej się niespójność między biodrami a nogami, a potem zbytnie "odchodzenie" w bok ręki i nogi.
Piotr żartobliwie skomentował, że takie słowa trafiają w jego serce i zapytał, czy nie mogłaby być tak miła, jak goszcząca tego wieczora w jury Jolanta Kwaśniewska. Wygląda jednak na to, że aktor kabaretowy traktuje te wymiany bardziej jako okazję do zabawy.
"Nie przygotowuję się do tego wcześniej. Lubię takie wyzwania, żeby się tak słowno-intelektualnie 'poprzepychać'. No wiadomo, że chciałbym słyszeć same miłe słowa i same komplementy, i widzieć same dychy. To się nie udało i pewnie się nie uda, więc próbuję nadrabiać trochę gadką" - mówił w wywiadzie dla Hot Ploty.

Iskrzy na linii Pavlović-Gumulec. Po "Tańcu z gwiazdami" doszło między nimi do wymiany zdań
Gumulec zdaje sobie sprawę, że dla niektórych może być to irytujące, ale według niego kryje się w tym spory aspekt humorystyczny.
"Pewnie niektórych z państwa wkurza, że przeszkadzam pani Iwonie, ale to jest program rozrywkowy, więc jesteśmy trochę na takich samych zasadach. Skoro ona mówi coś do mnie, to ja też jej mogę chyba coś odpowiedzieć. Chyba nie musimy tak tego bardzo poważnie wszystkiego traktować" - dodał.
Nieoczekiwanie wyszło na jaw, że jurorka i uczestnik mieli nawet już okazję zamienić parę zdań po programie.
"Rozmawialiśmy już sobie po programie, ona mówiła: 'Głowa do góry, pracuj dalej. Musiałam tak, nie mogłam inaczej'. Ja to rozumiem. Ja też widzę, jak tańczę, chociaż staram się już potem tego nie oglądać, więc nie mam żalu. Ale też myślę, że pani Iwona nie powinna mieć do mnie żalu za jakieś tam drobne przepychanki. Chciałbym, żeby po prostu w tym programie działo się dużo fajnych rzeczy, a że nie umiem tańczyć, a umiem gadać, to korzystam z tego, co umiem" - skwitował wątek.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie, otwiera się w nowym oknie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








