O Gosi Andrzejewicz Polska usłyszała równo 20 lat temu, gdy jej singiel "Pozwól żyć" osiągnął sukces, który zaskoczył nawet samą wokalistkę.
Jednak, jak przekonuje Andrzejewicz w "Pytaniu na śniadanie", wbrew temu, co twierdzili niektórzy, nie był to przypadek, lecz rezultat ciężkiej, wieloletniej pracy.
Gosia Andrzejewicz sama zapracowała na swój sukces
Gosia Andrzejewicz nie pochodzi z artystycznej rodziny. Jak często wspomina w wywiadach, rodzice wspierali jej ambicje, jednak nie do końca je rozumieli. Mama, lekarka, radziła córce, by jednak zdobyła "porządny" zawód.
Rzeczywiście, Andrzejewicz studiowała zarządzanie i marketing, jednak pasja muzyczna okazała się silniejsza. W "Pytaniu na śniadanie" piosenkarka wspominała swoje pierwsze koncerty, które w dzieciństwie urządzała na podwórku dla sąsiadów.
Gosia Andrzejewicz: 20 lat kariery
Z czasem zaczęła brać udział w konkursach muzycznych, więc, jak podkreśla, sława, którą osiągnęła 20 lat temu, nie była zbiegiem okoliczności:
"Bardzo ciężko pracowałam na ten sukces. Takim przełomowym momentem było dostanie Superjedynek na festiwalu w Opolu. Pokazałam, że nie jestem na scenie przez przypadek".
Swój pierwszy album Andrzejewicz w 2004 roku, jednak na szczyty list przebojów wyniósł ją nagrany 2 lata później singiel "Pozwól żyć". Jak wspomina piosenkarka w śniadaniowym programie Dwójki:
"Czuję, jakby to było wczoraj. Byłam zupełnie inną osobą, nie wiedziałam, na czym polega show biznes. Sukces spadł na mnie bardzo szybko, bo mój singiel "Pozwól żyć" stał się hitem. To było wielkie szczęście dla debiutantki. Z osoby anonimowej stałam się rozpoznawalna, nie mogłam wejść do sklepu. Cieszyłam się za każdym razem, jak ktoś podchodził do mnie po zdjęcie czy autograf. Cały czas tak jest. Kocham swoich fanów".
Gosia Andrzejewicz podsumowuje swoje 20-lecie
Pieczę nad karierą Andrzejewicz przejął wtedy jej tata. Media wyśmiewały stosowane przez niego metody promowania jej kariery. Jak wspomina piosenkarka, zaskoczyła ją wtedy surowość show biznesu:
"Sama się czasem zastanawiam, dlaczego ja nie zwariowałam. Myślę, że to dlatego, że zawsze byłam otoczona ciepłymi, życzliwymi osobami, które mi powtarzały, by się nie przejmować, nie czytać. Mi się wydawało, że kariera to same czerwone dywany, a zobaczyłam, że wokalistka musi się znać na prawie, social mediach, zdjęciach, musi być bardzo aktywna".
Od tamtej pory minęły prawie dwie dekady, Gosia Andrzejewicz jest dojrzałą kobietą, która nie porzuciła marzeń o powrocie do głównego nurtu show biznesu i coraz lepiej jej to idzie.
Zobacz też:
Gosia Andrzejewicz od lat jest zakochana. Jej wybranek nie jest osobą anonimową
Andrzejewicz miała tego dość. Nie wytrzymała i spakowała walizki
Gosia Andrzejewicz tak dorabia po godzinach do pensji piosenkarki. "Zawód artysty nie daje kokosów"








