Koroniewska i Szelągowska poznały się przez Grocholę. Swoją relacją chwaliły się przed wszystkimi
Joanna Koroniewska poznała Dorotę Szelągowską poprzez jej mamę, z którą zetknęła się podczas pracy na planie "M jak miłość". Aktorka borykała się wówczas z trudną życiową sytuacją - była bowiem po śmierci mamy.
To właśnie Katarzyna Grochola miała jej zaproponować, że zostanie jej "mamą" zastępczą.
"Zakochałam się w "mamie" totalnie" - wspominała po latach zachwycona Koroniewska w "Dzień dobry TVN".
Jej przyjazne stosunki z pisarką, szybko przeniosły się również na relacje z jej córką.
Obie panie miały bowiem wiele wspólnego - córki w podobnym wieku, zbliżone poczucie humoru, a nawet posiadłości w Hiszpanii, dokąd obie lubiły jeździć.
Z każdym kolejnym miesiącem ich przyjaźń stawała się coraz silniejsza. Zaczęły wspólnie pokazywać się w sieci i otwarcie opowiadały, jak wygląda ich relacja. Nic nie wskazywało na to, że ich przyjaźń może się nagle skończyć.
Koroniewska i Szelągowska już się nie przyjaźnią. "Zniknęły też wspólne nagrania"
Relacja obu pań wydawała się bardzo zażyła. Chętnie pokazywały w sieci wspólne zdjęcia, nagrania, dzieliły się własnymi przemyśleniami, a nawet porównywały się do siebie.
Po znajomości nie ma już śladu.
"Nie mają ze sobą kontaktu od kilku miesięcy. Zniknęły też wspólne nagrania. Ostatnie pochodzi z lutego" - donosi informator Pudelka.
Ten stan rzeczy potwierdza również fakt, że Koroniewska nie obserwuje już nawet Szelągowskiej na Instagramie, choć wcześniej również ich aktywność i działalność w sieci wprost świadczyła o przyjaźni.
Szelągowska natomiast wciąż obserwuje poczynania byłej koleżanki.
Co ciekawe, według doniesień Pudelka, aktorka miała już odnieść się do sprawy po pytaniu jednego z obserwujących na Instagramie i przyznała, że od wielu miesięcy nie mają ze sobą kontaktu.

Zobacz także:
Szelągowska przeprosiła Jabłczyńską, ale oni i tak wiedzą swoje. Już wydali werdykt
Domagała zakpił z afery wokół "Nigdy w życiu!". Jabłczyńska nie czekała z odpowiedzią








