Ponad dwadzieścia lat temu Marek Kondrat podjął decyzję o zakończeniu swojej kariery aktorskiej. Postanowił przejść na emeryturę, osiadł w swej hiszpańskiej posiadłości i skupił na swoich pasjach.
Niespodziewanie w jego życiu pojawiła się jednak młodsza o 38 lat Antonina Turnau, córka słynnego krakowskiego barda. Między nimi zaiskrzyło na tyle, że niebawem powitali na świecie wspólną pociechę i wzięli ślub.
Marek Kondrat i Antonina Turnau wrócili nagle do kraju. To był tylko początek zmian w ich życiu
Potem osiedli w Hiszpanii, choć nie na długo. W jednym z wywiadów aktor przyznał, że z powodu edukacji Heleny wrócili do kraju, a dom na hiszpańskiej wsi chyba trzeba będzie sprzedać.
Zmian w życiu aktora zaczęło szybko przybywać. Niespodziewanie okazało się, że Marek przyjął też rolę w nowej ekranizacji "Lalki", przerywając tym samym 20-letnią emeryturę. Na tym nie koniec, bowiem zgodził się też zagrać w spektaklu "Król Maciuś I". Praca nad tą rolą skłoniła go jednak do paru refleksji na temat ojcostwa.
W rozmowie z Martą Surnik dla TVP aktor wyjawił, dlaczego w ogóle prze laty zawiesił swoją karierę. Jak stwierdził, nie chciał podzielić losu Tadeusza Łomnickiego, który zmarł w trakcie prób do "Króla Leara" w 1992 roku.
"Za żadne skarby nie chciałem doczekać śmierci w kostiumie króla Leara na scenie czy czegoś podobnego. Te opowieści są daleko od mojego charakteru w ogóle" - potwierdził doniesienia Kondrat, dodając wprost, że był też przede wszystkim mocno zmęczony aktorstwem.
"Po tych wszystkich przygodach, które traktuję jako ważne w swoim życiu - to nie tak, że przekreślam całą przeszłość - nastąpił jakiś moment przesytu po prostu" - sprecyzował Marek.
Osiem lat Marek Kondrat pobył ojcem, a tu takie doniesienia. To było kwestią czasu
Jak się okazało, powrót do pracy sprawił, że Kondrat zaczął jeszcze bardziej zastanawiać się nad swoim późnym ojcostwem. Ostatni raz ojcem został wszak w wieku 68 lat.
"Trafiło mi się [narodziny Heleny - przyp. red.] w późnym wieku. Synów mam bardzo dojrzałych, a teraz mam okazję obserwować rozwój córki. Widzę aktualność tej nauki Korczaka" - wyznał otwarcie 75-letni aktor.
Po ośmiu latach od narodziny Helenki, Marek pokusił się jeszcze o pewną ważną refleksję. To było kwestią czasu, aż coś takiego do niego dotrze. Pomogła mu w tym właśnie praca nad sztuką Korczaka.
"[Pociechę - przyp. red.] trzeba traktować jako partnera, a nie korzystać ze swojej przewagi rodzicielskiej, nauczycielskiej czy profesorskiej" - podsumował stanowczo Kondrat.
Czytaj też:
Antonina Turnau i Marek Kondrat. Historia miłości, która łączy ich bardziej, niż 38 lat różnicy
Młoda żona potwierdziła doniesienia ws. Kondrata. Antonina Turnau wszystko pokazała








