Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Doda pojawiła się w piątym odcinku nowej edycji "Tańca z gwiazdami". Piosenkarka ponownie kibicowała uczestnikom w wyścigu po Kryształową Kulę.
To nie pierwszy raz, kiedy zdecydowała się zasiąść na widowni w niedzielny wieczór i przyglądać zmaganiom gwiazd na parkiecie. Jak się okazuje, piosenkarka należy do wiernych fanek programu, choć sama nie zamierza brać w nim udziału.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Doda w "Tańcu z gwiazdami"? Jasna deklaracja
Podczas najnowszego odcinka doszło do scenki z udziałem Dody i Krzysztofa Ibisza. Tuż po występie Gamou Falla prowadzący postanowił podejść do widowni i usiadł obok wokalistki. Prezenter nie mógł sobie odmówić powrotu do pytania, które Doda słyszy przy każdej wizycie w studiu programu.
"Kiedy będziesz w "Tańcu z gwiazdami"?" - zapytał Ibisz.
"Za każdym razem pytasz o to samo. Ja jestem przecież co niedziela, praktycznie za każdym razem przed telewizorem, więc jestem" - odpowiedziała bez ogródek Doda.
Nie jest to pierwsza sytuacja, gdy Doda jasno tłumaczy, dlaczego nie wystąpi w "Tańcu z gwiazdami". Już wcześniej, w rozmowie z portalem Jastrząb Post, gwiazda szczerze przyznała, że nie widzi siebie w takim formacie.
"Mam jakieś takie swoje granice. Wstydzę się tak blisko tańczyć z mężczyznami, zawsze tak było. (...) Nie czułabym się z tym dobrze (...) Wstydziłabym się bardzo" - mówiła piosenkarka, stanowczo podkreślając, że nigdy nie będzie uczestniczką "Tańca z gwiazdami".
Zobacz też:
Doda mogła być jurorką w "Tańcu z gwiazdami". Wyjawiła, dlaczego nie przyjęła propozycji
Steczkowska wyjawiła o filmie o jej życiu. Dodzie i Górniak pójdzie w pięty
Niespodziewany zwrot ws. afery z Dodą i Gessler. Nagle wtrąciła się Młynarska
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








