Urbańska potwierdziła radosne doniesienia. "Chcę cieszyć się tym momentem"
Natasza Urbańska brylowała ostatnio na słynnym czerwonym dywanie. Utalentowana artystka nie kryje, że było to dla niej ogromne wydarzenie. W rozmowie z Plejadą opowiedziała, jakie uczucia dokładnie towarzyszyły jej podczas tego ważnego momentu.
Poruszona Natasza Urbańska oficjalnie potwierdziła doniesienia. Było inaczej niż sobie zaplanowała.
"Rzeczywiście to były totalne ciary, bo ten pierwszy raz, bo debiut. I te przygotowania, to wszystko też sprawiło, że ja, mimo że jak jechałam tu do Cannes, to mówiłam: nie, w ogóle nie przeżywam, chcę po prostu cieszyć się tym momentem, to jednak ta emocja (...) pojawiła się. Ale fajnie, bo bez tego, myślę, że nie byłoby tego momentu" - tłumaczyła.
Natasza Urbańska czekała na ten moment całe życie. Marzenie spełnione
Piosenkarka przyznaje jednak, że jej wyobrażenia nieco różniły się od zastanej w Cannes rzeczywistości. Okazuje się, że czasu na przejście przed fotoreporterami jest dużo mniej niż przypuszczała.
"I ten mój moment na czerwonym dywanie, moje wyobrażenie o tym momencie [zestawione - przyp. red.] z rzeczywistością, myślę, że bardzo były odległe od siebie. Rozjechało się totalnie. Przede wszystkim wydawało mi się, że ten czerwony dywan jest taki długi, że ja będę miała jakieś pół godziny, żeby sobie na spokojnie ograć kreację i zapozować, że tam jest ten czas. A tu nie ma czasu na nic. To są sekundy wyrwane, bo jest kolejka (...)" - opowiadała.
Ostatecznie gwiazda jest zachwycona, że mogła przeżyć takie wydarzenie. Jeszcze przed wejściem na czerwony dywan poruszona Urbańska wyznała wprost:
"Przyjechałam na festiwal filmowy. To jest spełnienie mojego marzenia z dzieciństwa. Jeszcze do końca nie wierzę, że za chwilę przejdę po czerwonym dywanie. Bardzo się na to cieszę. Staram się nie stresować, tylko żyć chwilą. Mam piękną suknię od Doroty Goldpoint - to marzenie. Czuję się wyjątkowo. To mój pierwszy czerwony dywan" - wyznała na łamach Plejady.
Gratulujemy!
ZOBACZ TAKŻE:
Urbańska wywołała poruszenie potwierdzając doniesienia. "Pozwoliłam sobie na ten luksus"
Natasza Urbańska oceniła wstęp Szemplińskiej. Mówi, co by zmieniła
Natasza Urbańska zdradza, jak dba o formę. "Nigdy nie byłam na diecie"








