Aż iskrzyło między Dodą i Gessler. Z każdej strony padły mocne słowa
Wszystko zaczęło się w połowie lutego, gdy Magda Gessler pojawiła się na premierze dokumentu o Dodzie. Restauratorka przyznała, że nie wierzy w dobre intencje wokalistki, która w pierwszych tygodniach nowego roku zaczęła mocno udzielać się na rzecz zwierząt.
"(...) To na pewno jest bardzo świadome i robi to dobrze. No bo dotąd (...) miała dużo problemów i była bardzo źle postrzegana. To jest dobre wyjście z sytuacji i jest częściowo wizerunkowe, a częściowo może płynie z jej duszy. Zawsze robi dobry biznes" - oceniła w wypowiedzi dla Kozaczka.
Rabczewska oczywiście nie mogła tego tak zostawić.
"Uważam, że to jest podłe. Jeszcze gdyby to powiedziała w formie żartu, to bym się zaśmiała, bo mam dystans, ale każdy mierzy swoją miarą. Wydaje mi się, że ona wszędzie upatruje biznes. Jeżeli zacznie coś robić za darmo dla kogoś (...), to dopiero będzie miała mandat do tego, żeby się tak obrzydliwie wypowiadać. A póki co jest wrednym czupiradłem" - powiedziała portalowi przeAmbitni.pl.
Podczas gdy afera zdążyła już przycichnąć, nieoczekiwanie odniosła się do niej Agata Młynarska.
Miesiąc po aferze Młynarska orzekła ws. Dody i Gessler. "I bardzo dobrze"
Okazuje się, że dziennikarka była kiedyś w podobnej sytuacji co piosenkarka. Zamiast chwalić ją za pomoc najmłodszym, zarzucano jej lansowanie się na ich trudnym położeniu. Dzięki nagłośnieniu tej kwestii Młynarska miała jednak możliwość dotarcia ze swoim przekazem do większej liczby osób.
"Na moim przykładzie widać, że to działa. To nie o to chodzi, żeby liczyć się z tym, co inni o tobie pomyślą, bo to jest bardziej o nich, a nie o tobie" - wyznała w podcaście Plotka.
W sporze między Gessler a Dodą 61-latka stanęła więc mimowolnie po stronie tej drugiej. Mimo wszystko zdaje sobie sprawę, dlaczego wymiana zdań między gwiazdami wywołała takie poruszenie.
"To jest zawsze [widoczne - przyp. aut.] przy tego typu osobach i postaciach, które robią coś bardzo spektakularnego, (...) a które jednocześnie są na swój sposób barwne, widowiskowe, kontrowersyjne, (...) bo i Magda Gessler (...), i Doda należą do takich osób. Tym bardziej ta piana, która powstaje, jest coraz bardziej (...) napędzającym się szumem" - skomentowała.
Ale przecież nie o to w tym wszystkim chodzi.
"Nie należy zapominać o istocie. Doda wsadziła kij w schroniska i bardzo dobrze (...)" - podsumowała wątek.
Tak potoczyły się losy Dody i Gessler. Pierwsza czeka na ruch drugiej
A jak zakończyła się sama medialna przepychanka Dody i Gessler?
Specjalistka ds. gastronomii postanowiła nabrać wody w usta i zamiast odnieść się do słów gwiazdy, wkrótce potem pochwaliła się tylko oglądalnością "Kuchennych rewolucji". Ale później wyszło na jaw, że ich wspólny odcinek programu "Magda gotuje internet" też cieszył się niemałą popularnością.
Rabczewska nie zamierzała jednak odpuścić. Powiedziała wprost, że słowa starszej koleżanki z branży ją dotknęły, zwłaszcza że miały bliski i dobry kontakt. Wyraźnie zawiedziona powiedziała, że takie wypowiedzi jedynie niweczą wysiłki wielu osób.
Mimo to 42-latka jest otwarta na pogodzenie się. Najpierw zażartowała, że dałaby się przekonać kilkoma pączkami, ale później stwierdziła, że lepszym pomysłem byłoby, gdyby Gessler przekazała środki na rzecz jakiejś organizacji.
"Każdy może klepnąć jakąś głupotę" - skwitowała na początku marca w rozmowie z Plotkiem.
Zobacz też:
Koniec kolejnego lokalu po "Kuchennych rewolucjach". Klienci już nie gryzą się w język ws. Gessler
Doda nie przebierała w słowach ws. Górniak. "Nie wiem, co ona ma w głowie" [POMPONIK EXCLUSIVE]
Kazen zdjęła program Młynarskiej po dwunastu odcinkach. Wyszły na jaw kulisy








