Gessler bez ogródek podsumowała intencje Dody. "Na pewno robi to świadomie"
Kilka dni temu odbyła się premiera miniserialu dokumentalnego poświęconego Dodzie. Dziwnym trafem data ta zbiegła się w czasie z wyjątkowo silną obecnością wokalistki w przestrzeni publicznej z uwagi na jej wysiłki na rzecz poprawy warunków życia zwierząt w schroniskach.
Niektórzy, nawet jeśli nie umniejszają zasługom piosenkarki w tym zakresie, to mają wątpliwości, czy za jej działaniami stoją jedynie szlachetne przesłanki. Do grona sceptyków należy m.in. Magda Gessler, po której wypowiedzi zrobiła się niezła afera.
"To, że teraz Doda krąży wokół schronisk i wybrała to sobie jako temat, to na pewno jest bardzo świadome i robi to dobrze. No bo dotąd miała dużo problemów i była bardzo źle postrzegana. To jest bardzo dobre wyjście z sytuacji i jest częściowo wizerunkowe, a częściowo może płynie z jej duszy. Zawsze robi dobry biznes" - powiedziała restauratorka Kozaczkowi.
Doda nie przebierała w słowach ws. Gessler. "Wredne czupiradło"
Jak można się domyślić, Rabczewska oczywiście nie zamierzała tego przemilczeć.
"Uważam, że to jest podłe. Jeszcze, gdyby to powiedziała w formie żartu, to bym się zaśmiała, bo mam dystans, ale każdy mierzy swoją miarą. Wydaje mi się, że ona wszędzie upatruje biznes. Jeżeli zacznie coś robić za darmo dla kogoś, nawet właśnie dla psów - nie mówię, że półtora miesiąca, tak jak ja, dzień w dzień, rzucając wszystkie swoje sprawy zawodowe, pracę, przyjaciół, ale chociaż ze dwa, trzy dni - to dopiero będzie miała mandat do tego, żeby się tak obrzydliwie wypowiadać. A póki co jest wrednym czupiradłem" - oburzała się piosenkarka w rozmowie z portalem przeAmbitni.pl.
Przy okazji Doda wytknęła Gessler, że dopiero co ta cieszyła się ich wspólnym sukcesem, a teraz tak się o niej wypowiada.
I co do twardych danych to bez wątpienia miała rację.
Nie cichnie afera ws. Dody i Gessler, a teraz taka heca. To, co właśnie się wydało, mówi samo za siebie
Przez ostatnie dwa miesiące TVN emitował trzeci sezon programu "Magda gotuje internet", w którym specjalistka ds. gastronomii nie tylko rozmawia, ale i eksperymentuje w kuchni z zaproszonymi do studia gośćmi.
Jednym z nich w dopiero co zakończonej edycji była właśnie Doda. I faktycznie, odcinek z jej udziałem przyciągnął przed ekrany największą widownię. Obejrzało go bowiem średnio, jak informują Wirtualne Media, bazując na danych Nielsen Audience Measurement, 759 tys. osób. To o wiele więcej niż wynosiła średnia całości (581 tys. widzów na epizod).
"Ona [Gessler] chyba też się dobrze czuła, bo dzwoniła do mnie podekscytowana, że zrobiłam jej rekordy oglądalności, więc tym bardziej uważam, że to bardzo nieładne" - zżymała się we wspomnianym wywiadzie Rabczewska.
W kwestii wyników trudno się z nią nie zgodzić.
Zobacz też:
Kaminski wszedł do lokalu Magdy Gessler i nagle padły te słowa. Trudno uwierzyć, jak ją nazwał








