Głośny konflikt Dody i Gessler
Nie cichną echa konfliktu Dody i Magdy Gessler, który rozgorzał fanów obu pań tuż przed premierą serialu dokumentalnego o polskiej wokalistce. Restauratorka publicznie przyznała, że "nie wierzy w dobre intencje Dody" związane z działalnością na rzecz schronisk. Co więcej, ujawniła, że jej zdaniem "Doda zawsze robi dobry biznes".
Na komentarz samej zainteresowanej nie trzeba było długo czekać. Doda bez ogródek oceniła, że Gessler to... "wredne czupiradło".
Wspomniała też o tym, że dopiero co gościła w programie restauratorki "Magda gotuje internet" i wówczas wydawało jej się, że mają dobre stosunki, bo Gessler zachwycała się wynikami oglądalności, które przyniósł odcinek z wokalistką.
Michel Moran zabrał głos ws. Dody i Gessler
Teraz sprawę postanowił ocenić kolega Gessler z TVN, Michel Moran. Restaurator nie zdecydował się na popieranie jednej ze stron konfliktu, a jedynie wyraził nadzieję na to, że Gessler i Rabczewska znajdą drogę do porozumienia.
"Nie będę oceniał. Mi szkoda, że tak wyszło, bo to są dwie inteligentne, wybitne osoby, które zrobiły ogromne kariery, każda po swojej stronie. Ja myślę, że emocje się podnoszą, podnoszą do góry i dlatego tak się dzieje, ale szkoda. Ja bym tego nie robił, bo szkoda energii na kłótnie i tak dalej. Myślę jednak, że szybko każdy zapomni i przy okazji Doda będzie rozmawiała kiedyś z Magdą. Jestem przekonany, że to się uspokoi. Mam nadzieję, bo ja uwielbiam jedną i drugą" - powiedział szczerze Michel Moran w rozmowie z "Faktem".
Znany kucharz odniósł się również do mocnych słów Dody, skierowanych do gwiazdy TVN.
"Nie sądziłem nic, bo na początku nie rozumiałem tych słów. I to prawda. Teraz już wiem, co to znaczy. Ale to znowu emocje i emocje" - skwitował.
Michel Moran czeka na pojednanie Dody i Gessler. Zasugerował rozwiązanie
Michel Moran jest przekonany, że jego koleżanka z pracy - Magda Gessler - i Doda znajdą w końcu czas i sposobność do załagodzenia konfliktu poza kamerami.
Jego zdaniem szczera rozmowa telefoniczna mogłaby skutecznie rozładować napiętą atmosferę między paniami i wyjaśniłaby wszelkie nieporozumienia.
"Telefon powie to, co trzeba, co chcemy powiedzieć. Czasami niemiło, czasami miło, ale można naprawić. Przede wszystkim to nie jest tylko powiedzenie drugiej osobie, co się myśli, ale spróbowanie przez rozmowę załagodzić to wszystko, bo życie jest za krótkie, żeby się kłócić. Ja nie mam czasu na to" - podsumował.
Zobacz także:
Michel Moran ogłosił niepokojące wieści. "Już za późno, by się zastanawiać"
Moran tylko dla niej opuścił Francję. Dziś po uczuciu nie ma śladu
Schreiber zabrała głos ws. Dody. "Miała taki sam problem jak ja"








