Skolim gra nawet kilka koncertów dziennie. Nie wszyscy uważają to za powód do dumy
Skolim to obecnie jeden z najpopularniejszych wokalistów w Polsce. Zainteresowanie nie tylko jego muzyką, ale i samą postacią, przekłada się na konkretne efekty. Dzięki temu gwiazdor zarabia krocie i na pobocznych biznesach, i na koncertach.
A tych gra naprawdę sporo. Swego czasu dużo mówiło się o tym, jak bardzo wypełniony jest grafik piosenkarza. W szczycie sezonu daje on nawet kilka występów... dziennie. Tak było też przy okazji niedawnych walentynek.
Nie wszyscy uważają, że to dobra strategia. Niektórzy twierdzą, że Skolimowski "idzie na ilość, a nie na jakość", bo nie da się dawać z siebie wszystkiego na scenie bez odpowiedniej przerwy i czasu na odpoczynek.
Pół roku temu do takich wniosków doszła publicznie chociażby Doda. Musiało minąć sporo czasu, zanim 29-latek zdecydował się jej odpowiedzieć.
Doda otwarcie go krytykowała, a teraz taki ruch Skolima. Pół roku po aferze odpowiedział: "Nie wypada"
Rabczewska bez ogródek powiedziała, co sądzi o takim - tj. rekordowych 66 koncertach w ciągu miesiąca - zawrotnym tempie pracy.
"Uważam, że nie może być wydajny i akurat w tym przypadku jest to słabe. To jest nastawione na zarabianie pieniędzy i wyciśnięcie jak cytrynę tego czasu. Nie jesteś w stanie, jeżeli jesteś prawdziwym artystą, który daje z siebie absolutnie wszystko podczas koncertu, za 15 minut zrobić to samo. Jesteś po prostu wykończony. Jest tylko jedna szansa, żeby zrobić to kilkukrotnie w ciągu dnia. Po prostu musisz mieć to w d... za każdym razem i robić to, jak z taśmy, ale wtedy nie jesteś artystą, rzemieślnikiem bardziej" - mówiła we wrześniowej rozmowie z Party.
Choć od tego czasu Skolim miał mnóstwo okazji, by zareagować, zdecydował się milczeć. Dopiero teraz, i to też nie do końca, odpowiedził na zarzut bardziej doświadczonej wokalistki.
"Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Bardzo nie lubię komentować słów innych artystów, bo to oni są odpowiedzialni za to, co mówią. Doda robi wielkie rzeczy z psami, więc nie wypada o niej źle mówić. Tak to skomentuję" - skwitował w wywiadzie z Eską.
Skolim nie daje się wciągnąć w konflikt z Dodą. Zrobił to po raz kolejny
Gwiazdorowi chodziło oczywiście o działania celebrytki na rzecz poprawy warunków życia zwierząt w schroniskach. 42-latka z ogromnym zaangażowaniem zajmowała się tym przez ostatnie tygodnie, słusznie rozgłaśniając ową kwestię na całą Polskę. Ale nie wszyscy dostrzegli w tym tylko szlachetne intencje.
W przypadku Konrada Skolimowskiego to nie pierwszy raz, gdy uchyla się przed zarzutem Dody (jak teraz) czy wprost staje po jej stronie. Mężczyzna podpisał się chociażby pod jej krytyczną opinią na temat sylwestrowego występu Stinga.
"Doda jest wielką artystką, ma swoje przemyślenia odnośnie świata. Z częścią można się zgadzać, z częścią można się nie zgadzać. Podobało mi się to, co powiedziała o Stingu. Coraz mniej, ale bardzo często mamy jeszcze kompleks Zachodu (...)" - mówił wtedy Kozaczkowi.
Zobacz też:
Skolim szczerze o życiu Michała Wiśniewskiego. "Jest mi go bardzo szkoda"
Do stacji Skolima ustawiają się kolejki, a tu nagle takie wieści. Nie jest tak, jak ludzie myśleli
Schreiber zabrała głos ws. Dody. "Miała taki sam problem jak ja"








