Cezary Żak, w przeciwieństwie do żony, Katarzyny, która marzyła o karierze prawniczej, nie wyobrażał sobie, że mógłby zostać kimś innym niż aktorem. Pochodzi zresztą z rodziny o artystycznych ambicjach: jego ciotecznym bratem jest Tadeusz Drozda.
Cezary Żak wiele ryzykował
Wychowywali się razem, a starszy o 12 lat kuzyn był dla Cezarego Żaka pierwszym nauczycielem aktorstwa. Jak wspominał Drozda w rozmowie z "Faktem":
"Był moim uczniem. Zaczynał w moim kabarecie, a tego, czego uczą estrada i kabaret, nie nauczy żadna szkoła teatralna. Jeździliśmy po Polsce. Ja miałem swój program, a on grał u mnie samego siebie - młodego aktora, który skończył szkołę. Wtedy nigdzie nie mówiono, że jesteśmy rodziną".
Żak ukończył wrocławską filię PWST, na studiach poznał Katarzynę i namówił ją, by razem spróbowali sił w Warszawie.
Kariera Cezarego Żaka
Porzucili uporządkowane życie we Wrocławiu i etaty w tamtejszym Teatrze Współczesnym i z dwiema małymi córkami przeprowadzili się do stolicy, gdzie musieli zaczynać wszystko od nowa. Jak wspominała Katarzyna Żak w wywiadzie dla "Twojego Stylu" mało brakowało, by zwątpiła wtedy w sens zawodu, a nawet małżeństwa.
Dopiero po sukcesie "Miodowych lat" i "Rancza", gdzie Cezary Żak, o co specjalnie zabiegał, zagrał podwójną rolę wójta Wilkowyj i księdza, udało im się wyjść na prostą.
Z czasem Żak wypracował na tyle mocną pozycję w branży aktorskiej, że mógł zająć się tym, o czym zawsze marzył: reżyserią teatralną.
Cezary Żak coraz poważniej o tym myśli
Powrót, po dekadzie przerwy, na plan "Rancza" zbiegł się w życiu Żaków z przyjściem na świat nowego członka rodziny. Mówiąc o tym w "Dzień Dobry TVN", aktor nie wstydził się łez:
"Zdradzę państwu: ja zostałem po raz kolejny dziadkiem, trzy miesiące temu. To jest wspaniałe".
Cezary Żak po raz pierwszy został dziadkiem pod koniec 2024 roku. Półtora roku później powitał na świecie drugie wnuczę. Te cudowne doświadczenia skłoniły aktora, który dotąd lubił mieć wypełniony grafik, do myśli o emeryturze. Jak wyznał niedawno w rozmowie z Wirtualną Polską:
"Myślę, że się uspokoiłem zawodowo, w tym roku kończę 65 lat, chcę iść na emeryturę i będę mieć święty spokój. Mam inne priorytety w życiu, już nie zawód jest dla mnie najważniejszy. I nie rodzina w sensie żona i dzieci, tylko wnuki i nasze relacje. Jeszcze pięć lat, do siedemdziesiątki, potem się wycofuję. Zobaczymy oczywiście, czy mnie będzie stać".
Zobacz też:
Cezary Żak już tego nie ukrywa. Ma spore obawy co do nowego "Rancza"
Cezary Żak i Artur Barciś wrócili na plan "Rancza". Padły wymowne słowa o ich relacji
Cezary Żak przypadkiem pokazał ważny szczegół z planu "Rancza". Chodzi o postać Pawła Królikowskiego








