24 sierpnia wystartował Top of the Top Sopot Festival, który organizuje stacja TVN. Decyzja stacji, by emitować tego typu wydarzenie w tygodniu, budzi spore zdziwienie, a wyniki oglądalności zdają się potwierdzać, że widzowie wolą oglądać festiwale jednak w okolicach weekendu.
Wielki sukces Polsat Hit Festiwalu. Stacja niekwestionowanym liderem!
Poniedziałkowy sopocki festiwal w TVN zaczął się od koncertu poświęconego zmarłemu w zeszłym roku Stanisławowi Soyce.
Tę część festiwalu poprowadzili Dorota Wellman i Marcin Prokop. Ulubieńcy widzów z "Dzień Dobry TVN" oczywiście od razu zaczęli bawić ludzi, sypiąc kolejnymi żartami.
W pewnym momencie zrobiło się jednak nieco mniej wesoło. Podczas transmisji na żywo wszystko się może zdarzyć i tak też było i tym razem.
Ledwo zaczął się Top of the Top Sopot Festival w TVN, a tu taka wpadka Wellman. Doszło do scen z Prokopem
Okazało się bowiem, że mikrofon Doroty spłatał jej figla i przestał działać. Gdy prowadząca dostała informację z reżyserki, mina jej nieco zrzedła. Postanowiła jednak jakoś wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji.
"Brakuje nam ciebie, Staszku, a państwo słyszeli Czesława Mozila i Kasię Sienkiewicz. Nie słychać? To nie moja wina, powtórzę jeszcze raz" - powiedziała na scenie Dorota.
Sytuację starał się ratować Marcin. Doszło do zabawnych scen:
"To był jeden z nielicznych momentów, kiedy nie słychać Doroty Wellman, ale od tej pory będziemy słuchać tylko twojego perlistego głosu lejącego się do uszu widzów" - zażartował z głosu Doroty jej kolega ze stacji.
Myślicie, że to będzie jedyna wpadka TVN podczas tegorocznego festiwalu w Sopocie?
Zobacz też:
To nie były tylko plotki ws. Wellman i Prokopa. TVN oficjalnie ogłosił, to już pewne
Richardson nieoczekiwanie zestawiła Cichopek z Wellman. Nie ma żadnych złudzeń








