Udana kariera Marii Dębskiej. Zaczynała u... mamy
Maria Dębska uchodzi obecnie za jedną z najciekawszych aktorek młodego pokolenia. Co prawda absolwentka łódzkiej Filmówki stawiała swoje pierwsze kroki w branży na planach filmów własnej mamy, Kingi Dębskiej, ale szybko zaczęła budować własną pozycję.
Patrząc na portfolio 34-latki, nasuwa się przede wszystkim jedno słowo: wszechstronność. Gwiazda sprawdza się bowiem zarówno w produkcjach historycznych i kostiumowych, serialach obyczajowych czy komediach romantycznych. Dobrze radzi sobie nawet z odwzorowywaniem prawdziwych postaci, jak np. wtedy, gdy wcielała się w Kalinę Jędrusik.
A Marysia nie spoczywa na laurach. Właśnie podjęła bardzo ważną decyzję.
Był poniedziałek wieczór, gdy spłynęły wieści ws. Dębskiej. Wstawiła czarno-białe zdjęcie i ogłosiła
Był poniedziałek wieczór, gdy na instagramowym profilu Dębskiej znalazło się czarno-białe portretowe zdjęcie. Na szczęście - choć kolorystyka mogła na to wskazywać - nie wiązało się z nim nic niepokojącego, a wręcz przeciwnie - zapowiadało coś ekscytującego.
Maria miała do przekazania światu znakomitą wiadomość.
"Z radością ogłaszam, że jakiś czas temu dołączyłam do wspaniałej londyńskiej agencji The Artists Partnership, która reprezentuje mnie za granicą, a ta sesja autorstwa Harry'ego Livingstone'a była tego pięknym początkiem" - obwieściła.
Jak można sprawdzić na oficjalnej stronie, Dębska stała się jedną z ponad 500 klientów organizacji. Wśród nich znajdują się m.in. David Thewlis, Idris Elba, Liev Schreiber, Matt Dillon czy James Norton.
Czy dzięki temu wkrótce Polka będzie miała możliwość dołączyć do swoich rodaków, takich jak Joanna Kulig, Tomasz Kot czy Piotr Adamczyk, którzy coraz częściej pojawiają się w zagranicznych produkcjach? Trzymamy kciuki!
Maria Dębska zagra w nowej "Lalce". Oto jak dostała rolę
Już niebawem, bo pod koniec września tego roku, Dębską będzie można oglądać w nowej adaptacji "Lalki" Macieja Kawalskiego. Od momentu ogłoszenia projekt ten wzbudza duże zainteresowanie, zwłaszcza że w jego imponującej obsadzie znalazły się niemal same duże nazwiska.
Wcielająca się w Kazimierę Wąsowską, a więc postać szczególnie bliską Stanisławowi Wokulskiemu (Marcin Dorociński) Maria wcale nie musiała walczyć o rolę w jednej z najbardziej wyczekiwanych rodzimych produkcji ostatnich lat. Rola już na nią czekała.
"Po prostu dostałam propozycję, nie było castingu do mojej roli. Dostałam ją już jakiś czas temu i bardzo się ucieszyłam, bo to jest jedna z moich ukochanych książek" - wyjawiła kobieta w rozmowie z Kozaczkiem.
Oby zagraniczne propozycje również sypały się w jej kierunku jak z rękawa.
Zobacz też:
Aż zawrzało wokół Dębskiej i Zakościelnego. Wystarczył detal i się zaczęło
To nie były plotki ws. przeszłości Marii Dębskiej. Nagle wszystko potwierdziła
Maria Dębska wyznała to przed kamerami. Obawiała się tylko jednego. "Niektórych nabrałam"








