Alicja Bachleda-Curuś i Mikołaj Roznerski. Nie byli sobie pisani
Rola w filmie Kingi Lewińskiej "7 rzeczy, których nie wiecie o facetach" była pierwszą, jaką Alicja Bachleda-Curuś zagrała w Polsce po 15-letniej przerwie. Mikołaj Roznerski - uważany przez wielu za "amanta nowej ery" - nie zrobił na niej zbyt dużego wrażenia.
Owszem, polubiła go, bo jest uroczym mężczyzną, ale nie w głowie jej były romanse na planie. Inna sprawa, że gwiazdor "M jak miłość, otwiera się w nowym oknie" znacznie odbiega typem od wszystkich byłych partnerów Ali. Nie też jest przecież tajemnicą, że matka syna hollywoodzkiego gwiazdora Colina Farrella ma szczęście do milionerów.
Alicja Bachleda-Curuś i Sebastian Kulczyk. Był dla niej "kimś szczególnym"?
Alicja Bachleda-Curuś miała już na koncie role w "Panu Tadeuszu" Andrzeja Wajdy oraz "Syzyfowych pracach" Pawła Komorowskiego i grała w "Na dobre i na złe", gdy na początku lata 2003 roku zjawiła się na Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach w towarzystwie Sebastiana Kulczyka.
"Los każdego człowieka jest gdzieś tam, w górze, zapisany, więc jeśli ma mi być dane spotkać tego jedynego, to tak się z pewnością stanie. Wierzę w to i dlatego nie szukam miłości na siłę" - powiedziała wymijająco dziennikarzowi "Echa Dnia", kiedy ten zapytał, czy jest w jej życiu "ktoś szczególny".
Nietrudno było zauważyć, że 20-letnia aktorka i starszy od niej o 3 lata dziedzic jednej z największych polskich fortun są wpatrzeni w siebie jak w obrazek. Paparazzi śledzili każdy ich krok. Na swoje szczęście potrafili doskonale się maskować, w czym z całą pewnością pomogły im pieniądze Kulczyka.
Niestety, wspólna przyszłość nie była Bachledzie-Curuś i Kulczykowi juniorowi pisana. Rozstali się, ale do dziś pozostają przyjaciółmi.

Alicja Bachleda-Curuś i Piotr Woźniak-Starak. Stracił dla niej głowę
Drugim milionerem, któremu Alicja zawróciła w głowie, był Piotr Woźniak-Starak - pasierb jednego z najbogatszych Polaków. Piotr zakochał się w Ali do szaleństwa. To dzięki niej zainteresował się filmem.
Kiedy gwiazda "Na dobre i na złe" postanowiła polecieć za ocean, by w nowojorskiej szkole Lee Strasberga studiować aktorstwo, bez wahania podążył za nią. Gdy jednak uznała, że jej miejsce nie jest w Nowym Jorku, ale w Hollywood, pozwolił jej odejść i wrócił do Polski.
Piotr Woźniak-Starak znalazł pocieszenie w ramionach innej aktorki, Natalii Klimas. Miłość swojego życia spotkał jednak dopiero kilka lat później. Niestety, jego małżeństwo z dziennikarką Agnieszką Szulim-Badziak (po ślubie zaczęła posługiwać się nazwiskami Woźniak-Starak) przerwała tragedia. W sierpniu 2019 roku Piotr utonął w jeziorze Kisajno.

Alicja Bachleda-Curuś i związek z Colinem Farrellem. Dziś łączy ich tylko wspólny syn
Alicji Bachledzie-Curuś w Los Angeles udało się zdobyć nie tylko rolę w filmie "Ondine", ale też Colina Farrella, u boku którego zagrała nimfę morską. Colin - zaliczany do grona najlepiej zarabiających gwiazdorów Hollywood - zaprosił urodziwą Polkę do swego życia. Ich uczucie miało wydatny efekt. 7 października 2009 roku, a więc miesiąc po amerykańskiej premierze "Ondine", powitali na świecie syna - Henry'ego Tadeusza.
Półtora roku później aktorska para potwierdziła, że ich wspólny czas dobiegł końca. Dziś łączy ich tylko wspólne wychowywanie syna.

Alicja Bachleda-Curu i Marcin Gortat. Chciał ją zamknąć w złotej klatce?
Niewiele osób pamięta, że po Colinie w życiu Alicji Bachledy-Curuś pojawił się Marcin Gortat, który zarobił miliony dolarów dzięki grze w lidze NBA. Jedyny uczestnik finałów najlepszej koszykarskiej ligi świata z Polski, marzył ponoć o założeniu z Alą rodziny. Tabloidy sugerowały nawet jakoby chciał zamknąć ją w złotej klatce. Aktorce, co oczywiste, nie odpowiadała ta wizja, więc z czasem zakończyła związek z koszykarzem.
Następnie los postawił na drodze pięknej Podhalanki "irańskiego Brada Pitta", aktora Bahrama Rana, z całą pewnością nie mającego zbyt wielu powodów, by martwić się o stan konta. Bachleda-Curuś i Ran zagrali razem w filmie "Polaris", na planie którego - jeśli wierzyć plotkarskim mediom - przeżyli niezobowiązującą przygodę romantyczną. Ani ona, ani on nigdy nie potwierdzili, że wdali się w romans.

Alicja Bachleda-Curuś wreszcie znalazła odpowiedniego kandydata na męża
Dziś Alicja Bachleda-Curuś dzieli życie ze szwajcarskim biznesmenem. W 2020 roku głośno było o ich zaręczynach.
"Jestem w bardzo dobrym miejscu. Przede wszystkim znalazłam spokój wewnętrzny i szczęście, którego zawsze sobie życzyłam. Myślę, że do tego trzeba dojrzeć. Natomiast, nie mówię za dużo o życiu prywatnym, więc tak to zostawimy. Ale gratulacje przyjmę" - powiedziała dziennikarce "Vivy!", gdy ta pogratulowała jej zaręczyn.
Latem 2019 roku ukochany przyjechał z Alicją do Polski i towarzyszył jej na pogrzebie Piotra Woźniaka-Staraka.
Niewykluczone, że aktorka wkrótce w końcu poślubi milionera. Jej narzeczony na pewno dysponuje ogromnymi pieniędzmi, skoro stać go na wynajmowanie luksusowej posiadłości przy Mulholland Drive w Los Angeles, w której mieszka z Alą, jej synem i swoją córką. Dziwicie się, że nie chciała Mikołaja Roznerskiego?
Źródła:
- Wywiad z A. Bachledą-Curuś, "Echo Dnia Relax", lipiec 2003.
- Wywiad z A. Bachledą-Curuś, "Viva!" nr 9/2020.
- Artykuł "W oceanie uczuć i łez", "Dobry Tydzień", listopad 2020.
- Artykuł "Znowu zakochana? Spotyka się z Mikołajem Roznerskim?", "Flesz" nr 5/201
- Materiały własne AIM.
Czytaj też:
Tygodnik rzuca nowe światło na znajomość Bachledy-Curuś z przystojniakiem. Oto co wyszło
Alicja Bachleda-Curuś wyprowadziła się od partnera do drogiej willi. Nie mieszka sama









