Ilona Felicjańska zaszła za skórę Nicol Pniewskiej i Natalisie
Ilona Felicjańska nie jest ulubioną gwiazdą uczestniczek "Królowej przetrwania". W ostatnim odcinku swojej opinii nie kryły Natalisa oraz Nicol Pniewska. Emocje sięgnęły zenitu zwłaszcza po eliminacji dwóch uczestniczek - Agnieszki Grzelak i Dominiki Tajner.
Nicol i Natalia postanowiły zasugerować pozostałym uczestniczkom, by przy kolejnych eliminacjach zagłosowały jednogłośnie. Powołały się na przykład zgrzytu, który nastąpił między Felicjańską a Mają Rutkowski.
Co ciekawe, to Felicjańska jako pierwsza zgłosiła swoje wątpliwości.
"Ja nie mogę powiedzieć, że ja będę eliminowała np. Monikę [Jarosińską]. Chcę być uczciwa sama ze sobą. To, co mówicie ma sens, ale dla mnie nie jest to do końca logiczne, tak jak wam się wydaje. Myślę, że Agnieszka nie była fair, do końca lojalna wobec naszej grupy i dlatego ją wskazałyśmy. Wy wybrałyście ją, bo ją bardziej lubiłyście, bo jest młodsza, bo więcej ją znałyście, to też nie była eliminacja na zasadzie ''eliminujemy tą, która jest największym zagrożeniem'', ja czuję, że ja nie jestem dla was zagrożeniem, a mnie wskazałyście" - mówiła.
Natalisa i Nicol Pniewska nie kryły rozczarowania Felicjańską
Natalisa i Nicol postanowiły wprost wyjawić, co o tym myślą.
"Rozmowa u nas leży. Mimo to, że cały czas rozmawia, cały czas się kłóci, cały czas jest tutaj nauka i spokój wewnętrzny nam tłumaczony, to jednak wydaje mi się, że nasze starsze towarzystwo nie patrzy na nas, jak na ludzi"- żaliła się Pniewska.
"Tak się napięcie we mnie budowało, jeszcze ona tak gada, gada, że ja ją oskarżam, żeby ona działała wbrew grupie. No jak mówisz '' ty zdania nie zmienisz (...)" Ja nawet nie wiedziałam, co mam jej powiedzieć. Już chciałam wstać..." - dodała Natalisa.
Ilona Felicjańska zdania nie zmieniła. Nastąpiła eskalacja
Ilona Felicjańska chciała mieć w tej dyskusji ostatnie słowo, więc ostro skomentowała aferę:
"Ja jestem, jaka jestem. Ja mam swoje zdanie, próbowała mi Natalia często wmówić, że powinnam ulegać naciskom grupy. Gdy słyszę, jak powinnam, mówię 'nie'".
Felicjańska nie odpuściła i później. Zdenerwowała uczestniczki, gdy podczas konkurencji krytykowała... własną drużynę.
"Stwierdziłyśmy, że jeśli byłaby konkurencja kręcenia się wokół własnej osi, to byłybyśmy najlepsze" - mówiła.
Myślicie, że kolejna afera to kwestia czasu?
Czytaj też:
Rutkowski nie gryzła się w język ws. sporu z Felicjańską. "Jest ostatnią osobą" [POMPONIK EXCLUSIVE]
Pascha, wielki zjazd rodzinny i dużo dobrego jedzenia. Tak gwiazdy spędzają Wielkanoc








