Nowe wspomnienia o Joannie Kołaczkowskiej
Reportaż "Niepożegnalna Joanna Kołaczkowska, otwiera się w nowym oknie" został wyemitowany w niedzielę 14 maja w Polsacie, tuż przed rozpoczęciem trzeciego dnia Polsat Hit Festiwal 2026, na którym odbyło się wydarzenie "Sopocki Hit Kabaretowy. Tu i teraz" z udziałem uwielbianych grup kabaretowych.
Niestety, sama Kołaczkowska, która zmarła 17 lipca 2025 roku, już nie będzie bawić fanów i widzów, jak robiła to przez prawie 40 lat. 10 miesięcy po jej odejściu w dokumencie stworzonym przez dziennikarzy "halo tu polsat" wystąpili artyści, którzy znali ją i przyjaźnili się z nią przez lata. Szczególnie poruszają słowa osób z kabaretu Hrabi.
Kabarat Hrabi wyznał wprost o Kołaczkowskiej
Kabaret Hrabi, otwiera się w nowym oknie od października funkcjonuje pod nazwą hrAbi - zmiana w zapisie jest oczywiście gestem pamięci dla zmarłej "Aśki". Artyści postanowili wrócić na scenę, otwiera się w nowym oknie, bo takie było życzenie Kołaczkowskiej. Jak się okazuje, aktorka na długo przed złymi wiadomościami często rozmawiała z kolegami, co zrobią, gdyby kogokolwiek z nich zabrakło.
"Aśka prowokowała rozmowy na trudne tematy. Co by się wydarzyło, gdyby ktoś z nas odszedł" - mówi w reportażu Dariusz Kamys, otwiera się w nowym oknie.
Jak dodaje Tomasz Majer, "wszyscy byli kandydatami do tego odejścia, a tu ich zaskoczyła".
"Na każdego z nas mieliśmy wymyślonego zastępcę. Kiedy jednak przychodziła kolej na Aśkę, poszukiwania okazywały się nieskuteczne" - podkreślił Łukasz Pietsch.
Jak podkreślił Kamys, nigdy nie udało im się znaleźć kogoś, kto byłby w stanie ją zastąpić. Kabareciarz przekonuje, że "po prostu nie ma takiej opcji".
Zobacz też:








