Krzysztof Skórzyński ogólnopolską sławę zyskała wiele lat temu, a od dłuższego czasu najwięcej widzów kojarzy go z programu śniadaniowego "Dzień dobry TVN", a za sprawą produkcji zyskał oddane grono fanów. Oprócz pracy w telewizji dziennikarz jest zaangażowany w wiele innych przedsięwzięć i jest także nauczycielem w liceum.
Niedawno prezenter zabrał głos na temat nauczycieli i ich długich wakacji, wywołując przy tym zamieszanie, a teraz postanowił wyrazić zdanie o cenach paliw.
To, co zobaczył, wprawiło go w osłupienie!
Krzysztof Skórzyński nie wytrzymał ws. cen paliw
Krzysztof Skórzyński uwielbia jazdę samochodem, jednak przeraża go cena paliwa. Dziennikarz jest wręcz oburzony panującą drożyzną, a niedawno wyjawił, że miesięcznie musi płacić nawet kilka set złotych za podróże.
"Przerażają mnie ceny paliw. Ja teraz tankowałem na promocji za 7,45 zł. I kiedy wykonuje się taki zawód jak ja, gdzie ja naprawdę bardzo dużo jeżdżę po Polsce, to potrafię robić po trzy, cztery czy nawet 5 tys. kilometrów w miesiąc i robi mi się jakaś naprawdę gigantyczna suma. To na tych 5 tys. kilometrów ja jestem miesięcznie solidne kilkaset złotych w plecy" - przyznał w rozmowie z "Faktem".
W tej samej rozmowie Krzysztof dodał, że rozumie osoby, które ograniczają jazdę samochodem lub przerzucają się na inne środki transportu.
"Absolutnie rozumiem ludzi i spotykam takich ludzi, którzy zostawiają samochód i na przykład na wakacje jadą pociągiem, licząc się z tym, że to jest oczywiście mniej wygodne" - podsumował.

Przeczytajcie również:
To nie były tylko plotki ws. Wellman i Prokopa. TVN oficjalnie ogłosił, to już pewne
Po tym, co Wiśniewski zrobił na scenie, nawet Pirowski nie mógł milczeć. "Niesmaczne"








