Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Nowe zasady w "Tańcu z gwiazdami"
Ósmy odcinek "Tańca z gwiazdami" rozpocznie się od tanecznego maratonu, który od razu rozstrzygnie, kto zyska wyjątkową przewagę. Uczestnicy zmierzą się w boogie-woogie, a jury wybierze parę najlepiej radzącą sobie na parkiecie. Nagrodą będzie Immunitet, gwarantujący pozostanie w programie przynajmniej do kolejnego odcinka.
Do maratonu przygotują uczestników Agnieszka i Grzegorz Cherubińscy - mistrzowie Polski i wicemistrzowie świata w boogie-woogie. Wszystkie pary zatańczą jednocześnie, a o zwycięstwie zdecydują wyłącznie jurorzy pod przewodnictwem Iwony Pavlović. Do chwili ogłoszenia werdyktu widzowie nie będą mogli oddawać głosów.
Para, która zdobędzie Immunitet, nie będzie rywalizować o punkty w dalszej części odcinka i nie grozi jej wtedy odpadnięcie. Zaprezentuje jednak własny taniec - ten nie zostanie oceniony przez jury ani widzów. Immunitet obowiązuje tylko podczas ósmego odcinka. W następnym uczestnicy wrócą do zwykłej rywalizacji.
Polski "Taniec z Gwiazdami" przeciera szlaki
Pozostałe sześć duetów wykona swoje choreografie, które ocenią jurorzy i widzowie. Na koniec odcinka jedna z par pożegna się z programem.
Immunitet jest kolejnym polskim wkładem w światowy format. W żadnym z krajów, w których realizowany jest "Taniec z Gwiazdami" nie było jeszcze takiego rozwiązania.
W wyścigu o Kryształową Kulę i 200 tysięcy dla gwiazdy i 100 tysięcy dla tancerza pozostają: para numer 2: Marta "Mandaryna" Wiśniewska i Krystian Rzymkiewicz, para numer 3: Piotr "Guma" Gumulec i Julia Suryś, para numer 4: Helena Englert i Roman Osadchiy, para numer 5: Jasper Sołtysiewicz i Daria Syta, para numer 7: Dominik Rupiński i Estelle Francois, para numer 11: Dominik Smaruj i Magdalena Tarnowska i para numer 12: Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz.
"Taniec z Gwiazdami" w każdą niedzielę o 19.55 w Polsacie oraz Polsat Box Go.

Zobacz też:
Tomasz Wygoda wyjawił, co sądzi o zachowaniu Sytej i Tarnowskiej. Nie wszyscy się z nim zgodzą
Kwiatkowski dopiero teraz zabrał głos po werdykcie w "TzG". Zdecydował się nie owijać w bawełnę
Jeschke wparował na salę treningową Gumulca i Suryś. Zwrócił im uwagę i się zaczęło
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








