Kuba Badach wraca do "The Voice of Poland"
Tuż przed startem 17. sezonu programu "The Voice of Poland" w mediach zawrzało. Wszystko z powodu zmian w obsadzie. Wiadomo już, czemu w nowej edycji nie zobaczymy Margaret. Jej miejsce w fotelu trenerskim zajmie Edyta Bartosiewicz.
Bartosiewicz dołączy do pozostałych trenerów, którymi pozostają - tym razem już bez zmian - Tomson i Baron, Michał Szpak i Kuba Badach. O sporach tych dwóch ostatnich mówi się od samego początku. Nie ma odcinka bez złośliwości między Badachem i Szpakiem, a w kuluarach nie brakuje plotek na temat przyczyn tej sytuacji.
Kuba Badach o sporach z Michałem Szpakiem
Badach dołączył do "The Voice" w 14. edycji. W tym samym czasie do roli trenera wrócił - po kilku latach przerwy - Michał Szpak. Bardzo szybko okazało się, że jeden i drugi artysta ma całkiem cięty język i obaj lubią z tego korzystać. W ciągu kolejnych sezonów atmosfera między nimi tylko gęstniała.
Zazwyczaj Szpak i Badach wymieniali się soczystymi żartami, ale bywały i mniej przyjemne sytuacje. W końcu wielu widzów zaczęło się zastanawiać, o co im właściwie chodzi. Tuż przed startem 17. sezonu Kuba wreszcie postanowił się z tego wytłumaczyć. Muzyk w rozmowie z Plejadą przekonuje, że tak naprawdę na planie panuje dobra atmosfera.
"U nas jest dobry humor i na planie, i poza planem. Elementem, który wzbogaca życie jest taka inteligentna złośliwość i jak można sobie podbijać piłkę, to często lekko to podnosi ciśnienie obydwu stron, ale też trochę tak ozonuje atmosferę" - zaczął.
Michał Szpak nie gryzł się z język ws. Badacha
Badach zapewnia, że nawet jeżeli czasem ich wypowiedzi są mocniejsze, to obaj ze Szpakiem lubią sobie docinać. Po prostu tego typu żarty sprawiają to przyjemność.
"Ja to lubię, Michał to lubi. Czasami się ścieramy ostrzej. Myślę, że to też może być w tej edycji. Nie oszczędzamy się, ale finalnie gramy do tej samej bramki" - podkreśla Kuba.
W temacie całkiem niedawno zabrał też głos Szpak. Michał był znacznie mniej łagodny w ocenach. W "Pytaniu na śniadanie" ogłosił, że nie zamierza wybaczyć koledze z planu. Dodał też, że "ma nadzieję, że będą siedzieć daleko od siebie". Trzeba przyznać, że muzycy znaleźli sobie naprawdę nietypową rozrywkę.

Zobacz też:
Szpak ostro o duecie Steczkowskiej i Skolima. "To nie powinno się wydarzyć"
Badach i Kwaśniewska bardzo na to liczyli. Niestety tym razem się nie udało
Szpak nie milczy ws. Mandaryny i Wiśniewskiego. Jest tak, jak ludzie myśleli








