Ledwie gruchnęły doniesienia o ponownym zejściu się Mandaryny i Michała Wiśniewskiego, a już cały świat show-biznesu stanął na głowie. Powrót byłych małżonków do siebie był szeroko komentowany przez inne gwiazdy. Nie obyło się także bez powiewu wspomnień sprzed lat oraz sporej dawki nostalgii. To z pewnością jedno z najgorętszych wydarzeń tego roku.
Nic więc dziwnego, że także Michał Szpak nie mógł sobie odmówić tej przyjemności i podczas nagrań spotu promującego najnowszą edycję "The Voice of Poland", gdzie ponownie sprawdzi się w roli trenera, opowiedział Plotkowi co myśli o całej tej sprawie.
Szpak bez ogródek o Mandarynie i Wiśniewskim. Nie krył radości
Piosenkarz nie krył swojego poruszenia, ale także ogromnej radości.
"Ja uważam, że prawdziwa miłość zawsze potrafi sobie wybaczyć (...). Ja się cieszę, bo dla mnie Michał Wiśniewski i Mandaryna to był ten najbardziej hot związek" - wyznał wprost ucieszony Szpak.

Wokalista został także dopytany, czy w przeszłości miał nad swoim łóżkiem plakaty tej pary.
"Nie, nie miałem. Może aż tak, to nie, ale po prostu lubiłem ten zestaw. Poza tym to jest taka para, którą wiąże nie tylko była miłość, ale też pociechy. I uważam, że to jest super come back. I życzę im bardzo dużo miłości w tym powrocie i powodzenia. Zresztą cała Polska im kibicuje, chyba to dało się odczuć. Patrząc na te zdjęcia ich, które się pojawiały później, myślę, że są w szczęściu i to jest najważniejsze, bo jest to naprawdę takie "power couple" dla mnie" - podsumował.
W tej opinii Michał Szpak nie jest odosobniony. Wydaje się, że powrót Wiśniewskiego i Mandaryny został ogólnie ciepło przyjęty przez opinię publiczną. Ciekawe, czy sami zainteresowani spodziewali się aż takiego entuzjazmu.
Zobacz też:
Nowe doniesienia na temat Michała Szpaka i Kuby Badacha. Będzie skandal
Pola Wiśniewska mówi wprost. "Oświadczenie mojego męża nie było przypadkowe"








