Anna Sowińska - od "Warsaw Shore" po "Królową przetrwania"
Anna Sowińska, znana szerzej jako Mała Ania, swoją przygodę z show-biznesem zaczynała jako uczestniczka programu "Warsaw Shore".
Jej wyrazista osobowość szybko zwróciła uwagę publiczności, dzięki czemu stała się jedną z najbardziej charakterystycznych gwiazd reality show.
Po tym, jak zakończył się jej występ w kontrowersyjnej produkcji, w życiu celebrytki zaszło wiele zmian. Mała Ania wyszła za mąż i doczekała się dwójki pociech.
Niedawno znów zrobiło się o niej głośno. Wszystko dlatego, że wzięła ona udział w kolejnym popularnym formacie.
Tym razem Anna Sowińska dołączyła do egzotycznej wyprawy i pokazała się w "Królowej przetrwania".
Anna Sowińska mówi wprost o swoim występie w "Warsaw Shore". "Trochę się zachłysnęłam"
W kolejnej edycji programu TVN wystąpiły takie gwiazdy jak . Ilona Felicjańska, Karolina Pajączkowska, Maja Rutkowski, Dominika Tajner, Dominika Serowska, Agnieszka Grzelak oraz Monika Jarosińska.
Wielu fanom Mała Ania wciąż kojarzy się jednak z Warsaw Shore. W rozmowie z Pomponikiem influencerka wróciła pamięcią do tamtego okresu.
Dziś przyznaje, że była to dla niej niezapomniana przygoda.
"Ja byłam młodą dziewczyną, która trochę się zachłysnęła tym, że ludzie ją znają, że jest w programie telewizyjnym" - wyjawiła naszemu reporterowi.
Przy okazji nie szczędziła sobie słów krytyki.
"Trochę mi odwaliło. Byłam (...) nieprzyjemna, niefajna. Z czasem, jak jestem starsza, uważam, że to nie było dobre i fajne. Dużo rzeczy mogłam załatwić w inny sposób" - przyznała szczerze.
Mała Ania wspomina udział w "Warsaw Shore". Zdradziła prawdę o finansach
W pewnym momencie padło pytanie o kwestie finansowe. Okazuje się, że wbrew pozorom uczestnicy programu nie otrzymywali zbyt dużego wynagrodzenia. Anna Sowińska mimo tego nie narzekała na sprawy związane z gażą.
"W pierwszym sezonie to były 3 tysiące (...). Ja byłam z Będzina, ja nie miałam pojęcia, czy ja mogę jakieś stawki (ustalać). Ja się cieszyłam, że w ogóle dostałam się do takiego programu, więc nawet nie czytałam umowy" - wyjaśniła z rozbrajającą szczerością.
Okazuje się jednak, że udział w produkcji stał się dla Małej Ani trampoliną do sławy. Dziś więc wspomina tamten czas z wyjątkowym sentymentem.
Zobacz też:
Felicjańska do show przyszła z misją. Tajner ocenia, jak wyszło w praktyce
Coraz więcej głosów krytyki wobec "Królowej przetrwania". Oberwało się Rozenek
Ilona Felicjańska przyznała, co sądzi o "Królowej przetrwania". "Z przerażeniem oglądam"








