Ilona Felicjańska ma za sobą burzliwe lata. Odkąd jej medialna kariera posypała się w następstwie samochodowej szarży, długo nie mogła się na nowo odnaleźć.
Ilona Felicjańska na nowej drodze życia
Inna sprawa, że przeciwności losu trafiły na osobę wyjątkowo wrażliwą, taką, która, jak sama wyznała w wywiadzie dla "Gali", do łez może doprowadzić brak zaproszenia do "Tańca z gwiazdami".
Na szczęście, Felicjańska, jak sama zapewnia w wywiadach, ukojenie odnalazła w wierze i od tamtej pory czuje misję skłonienia wszystkich wokół, by podążyli jej drogą.
Właśnie z takim zamiarem przyszła do "Królowej przetrwania". Zresztą sama Felicjańska przyznała w wywiadzie, że propozycja spadła na nią akurat, gdy postanowiła, że już nigdy nie chce mieć nic wspólnego z show biznesem.
Ilona Felicjańska przyszła do "Królowej przetrwania" z misją
Ostatecznie, Ilona po namyśle uznała, ze na pożegnanie może jeszcze tę branżę uzdrowić. Jak wyznała Newserii:
"Pewne wartości są dla mnie ważne, pewne cnoty nigdy nie stracą dla mnie ważności, że uczciwość i szacunek to jest coś, na czym chcę budować świat i chcę też uczyć tego innych, to może warto o tym mówić w tym świecie, który jest troszkę zagubiony".
W praktyce wyszło tak sobie. Jak daje do zrozumienia Dominika Tajner, która z show odpadła jako druga, jak na osobę, która tyle mówi o szacunku, Ilona skąpo wydziela go innym. Jak wspomina w rozmowie z Pomponikiem:
"Nie miałyśmy kontaktu w programie praktycznie, ale miałam kontakt z dziewczynami, teraz oglądam, to zdecydowanie nie jest typ liderki (...). Nie podobało mi się kilka jej zachowań, tam gdzie były trudne tematy, gdzie dziewczyny się otwierały, nie dawała wsparcia. Nie lubię oceniać, ale jak dla mnie kapitanką nie była dobrą".
Dominika Tajner jest daleka od zachwytów
W "Królowej przetrwania" Felicjańska dała się też poznać jako osoba, która łatwo podsumowuje innych, chociaż, jak z goryczą wyznała Maja Rutkowski, nic nie wie o ich życiu i nie chce się dowiedzieć.
Zdaniem Dominiki Tajner, Felicjańska w programie zrobiła "czarny PR" wartościom, które podobno przyszła promować:
"Rozmowa z kimkolwiek kto wychodzi z założenia, że ma rację, to nie jest rozmowa. Nie chcę jej przykrości robić, jest po dużych przejściach, myślę, że dalej gdzieś tam szuka swojej drugi i mam nadzieję, że ją odnajdzie, ale często tak jest, że jak poszukujesz, to się trochę odklejasz, Uważam, że wiara jest sprawą intymną, można o tym mówić, ale nie narzucać. (...) Cieszę się, że nie byłam w tamtej grupie".
Zobacz też:
Tajner nie chciała o tym mówić. Wreszcie ujawniła, ile waży po metamorfozie
Ilona Felicjańska przyznała, co sądzi o "Królowej przetrwania". "Z przerażeniem oglądam"
Wielka afera w "Królowej przetrwania". Felicjańska zaszła im za skórę. Nagle stało się to








