Iga Świątek wydała oświadczenie, a potem zamilkła
Iga Świątek jeszcze 2 lipca zwróciła się do fanów przed trzecią rundą na Wimbledonie 2026. Wtedy jeszcze była pełna nadziei - ale te skończyły się 4 lipca, po meczu z Alexandrą Ealą. Nasza tenisistka podczas rozgrywki pokazywała bardzo silne emocje podczas błędów, za to na konferencji po wydarzeniu brzmiała na bardzo zrezygnowaną.
"Szczerze mówiąc wyniki przestały mnie już obchodzić. Byłam na nich tak bardzo skupiona, że trudno tak dalej funkcjonować. Dlatego naprawdę staram się po prostu odpuścić. Nie osiągam dobrych wyników, więc nie będę ich od siebie oczekiwać, skoro ich nie ma" - ogłosiła, od razu wywołując zdumienie fanów i ekspertów.
Słowa, które dla Interia Sport relacjonował Artur Gac, były właściwie ostatnimi, które można było usłyszeć od Igi. Teraz Świątek milczy - także w mediach społecznościowych. Na Instagramie do momentu publikacji tego tekstu wciąż ostatnim wpisem jest ten z 2 lipca. Brak choćby najmniejszych podziękowań wywołuje coraz większe zmartwienie fanów - i nie tylko ich.
Fani i eksperci drżą o Igę Świątek po Wimbledonie
Cytowane wyżej oświadczenie Świątek zaczęła od słów, że chce "zaufać procesowi". Jednak fani w komentarzach na jej profilu piszą jasno - coś wyraźnie nie działa. Podobne podejście mają też tenisowi eksperci BBC - Dawid Law i Catherine Whitaker z podcastu "The Tennis Podcast".
Dawid stwierdził wprost, że obecnie Igi wręcz nie da się rozpoznać po stylu gry. Zgodziła się z nim współprowadząca, bez ogródek dodając, że martwi się o tenisistkę.
"Martwiłam się, bo to smutne, że tak łatwo pogodziła się z porażką i ze swoim miejscem w świecie tenisa, mówiąc, że nie ma prawa oczekiwać od siebie więcej. Ona przecież wciąż jest taka młoda. Wydaje mi się, że jest strasznie zagubiona" - oceniła Whitaker.
"Ona nazywa to procesem. I ja to rozumiem, to dobra rzecz, jednak może jej metody pracy są złe, albo ludzie wokół niej?" - zastanawiał się współprowadzący.
Iga Świątek odpowiada na słowa Agnieszki Radwańskiej
Agnieszka Radwańska w rozmowie z Interią też nie owija w bawełnę. Tenisistka, która zakończyła sportową karierę w 2018 roku, teraz drży o Świątek.
"Widząc Igę na korcie, czasem mam aż wręcz dreszcze, bo powracam do swoich lat i momentów, gdzie nie szło. Na treningu było okej, ale na mecz to się w ogóle nie przekładało" - wyjaśniła.
Radwańska dodała, że wyraźnie widać, jak bardzo Iga zmaga się z samą sobą i emocjami. Zapytana o to wczoraj Świątek odpowiedziała z goryczą, że podczas wielu meczy "grała głupio i źle taktycznie". Podkreśliła też, że "to nie jest tak, że tylko ona ma takie wyzwania" w świecie tenisa.
Te pełne goryczy słowa i brak wyrozumiałości dla samej siebie raczej nie uspokoją fanów. Podobnie jak jej przedłużające się milczenie - zazwyczaj Iga nawet po kiepsko zagranym meczu odzywała się do ludzi, by podziękować za wsparcie - cisza do tej pory nie trwała tak długo.

Zobacz też:
Abramowicz nie gryzie się w język. Najpierw nocny wpis Anny, a teraz takie słowa
Świątek potwierdziła doniesienia ws. Abramowicz. "Wyciągnęłam lekcję"
Doniesienia ws. Świątek potwierdziły się we wtorek. To już oficjalne








