Wielkimi krokami zbliża się kolejny w tym sezonie turniej wielkoszlemowy. Tym razem najlepsi tenisiści świata rywalizować będą na trawiastych kortach Wimbledonu. Początek turnieju już za niespełna tydzień.
Wielki szlem w Londynie będzie wyjątkowy dla Igi Świątek. Nasza najlepsza tenisistka bronić będzie wywalczonego przed rokiem tytułu. Tuż przed turniejem Raszynianka udzieliła wywiadu prestiżowemu dziennikowi "Financial Times". W szczerej rozmowie opowiedziała o początkach swojej kariery, padło także nazwisko Darii Abramowicz.
Świątek nagle wspomniała o Abramowicz. Padły wymowne słowa
"Może to głupie, ale lata wcześniej, za każdym razem, gdy wchodziłam na kort centralny, czułam ogromny stres. Cała ta atmosfera, ten luksus. To jedyne wejście na kort, gdzie otacza cię tyle pięknych rzeczy. 2025 r. był pierwszym rokiem, w którym naprawdę nie zwracałam na to uwagi. Czasami powinno być bardziej normalne, żeby nie mieć wspaniałych miesięcy. Szczerze mówiąc, tenis nie jest łatwy" - wyznała Iga Świątek.
Na początku przygody Igi z tenisem potrafiły ją onieśmielić nawet bardzo prozaiczne rzeczy.
"Pamiętam, że dosłownie się stresowałam, widząc naszywkę sponsora na koszulce i pomyślałam: »Teraz muszę się wykazać«. Musiałam naprawdę popracować nad sobą" - dodała nasza mistrzyni, podkreślając, że wówczas z pomocą przyszła Daria Abramowicz.
"Daria Abramowicz bardzo mi wtedy pomogła, bo nie wiedziałam, co się dzieje z moim samopoczuciem. Wyciągnęłam z tego lekcję i wiem, że te marki są po to, by mnie wspierać. Wiele z nich było ze mną w najciemniejszych chwilach mojej kariery" - podsumowała Iga.
Miejmy nadzieję, że podobnie jak w ubiegłym roku Iga Świątek podczas Wimbledonu rozwinie swoje skrzydła i znów zachwyci wymagającą londyńską publiczność. Dotychczasowe występy Raszynianki w tegorocznych wielkich szlemach wypadły poniżej oczekiwań. Trzymamy kciuki.
Zobacz też:
Wpadka Maryli Rodowicz na koncercie. Wszystko uwieczniły kamery, długo jej tego nie zapomną
Chwalińska w moment zarobiła ogromną sumę. Dogania już Świątek








