Maja Chwalińska ogólnopolską sławę zyskała niemalże z dnia na dzień. O tenisistce zrobiło się głośno ze względu na niedawny finał paryskiego Rolanda Garrosa, gdzie Maja zajęła przegrała z wyżej notowaną rywalką.
Publiczność nie kryje, że Maja zdobyła ich serca, a ta pomimo światowej rozpoznawalności nadal pozostaje skromną i sympatyczną osobą.
Chwalińska z dnia na dzień zyskała nie tylko sympatię widzów, ale także sporą sumę pieniędzy i w niedawnym czasie zarobiła niemalże tyle samo co Iga Świątek.
Chwalińska w moment zarobiła ogromną sumę. Dogania już Świątek
Maja Chwalińska za awans do wielkiego finału French Open zarobiła aż 1 636 068 dol. brutto, czyli niemalże 6 mln złotych.
Portal Plejada podaje, że to nie jedyne duże zarobki Mai z tego roku, gdyż ta łącznie zarobiła 1 747 849 dol., czyli niemal 6,4 mln zł brutto w ciągu ostatnich sześciu miesięcy.
Sama tenisistka wyjawiła, że jeszcze nie wie dokładnie, na co przeznaczy zarobioną sumę, ale na pewno dużą część przeznaczy na rozwój i treningi.
Iga Świątek oczywiście utrzymuje przewagę jeżeli chodzi o dotychczasowe zarobki z poprzednich lat, jednak w ostatnich miesiącach zarobiła niewiele więcej niż Chwalińska.
Portal Plejada donosi, że Świątek w pierwszym półroczu wzbogaciła się ok. 1 980 214 dol., czyli ponad 7,2 mln zł, czyli 851 378 zł więcej niż Chwalińska.
Oczywiście różnica w kwocie już niebawem może się zmienić i są duże szanse, że w tym roku to właśnie Maja okaże się najlepiej zarabiającą tenisistką w kraju.
Przeczytajcie również:
Maja Chwalińska zarobiła ogromną sumę. Mówi, na co wyda pieniądze
Świątek wprost o sukcesie Chwalińskiej. "Wiem, ile przeszła i cieszę się, że odmieniła swoje życie"
W niedzielę z samego rana dotarły wieści od rodziców Mai Chwalińskiej. Potwierdziło się jedno








