Harry i Meghan Markle już w Wielkiej Brytanii. Tam się zatrzymali
Kiedy książę Harry i Meghan Markle ogłosili, że wracają do Wielkiej Brytanii, zawrzało podobno nie tylko w mediach, ale i samym Pałacu Buckingham, bo król Karol III miał zostać poinformowany ledwie cztery dni przed tym, jak dowiedziała się prasa.
Para nie zamierza wracać do obowiązków królewskich i nie wiadomo, co sprawiło, że pobyt za oceanem przestał im się podobać, za to wiemy całkiem sporo o tym, jak zamierzają się urządzić w Anglii.
Jak informuje BBC, para przybyła prywatnym odrzutowcem w środę 26 sierpnia. Lotnisko w Birmingham opuścili w samochodach z przyciemnionymi szybami, by na razie zamieszkać w domu "niezwykle zamożnego przyjaciela" w regionie Cotswolds. Od razu wśród miejscowych ruszyły plotki o tym, czy planują tam zamieszkać na stałe - ale już wiadomo, że z ich wymaganiami nie będzie to proste.
Takie plany mieszkaniowe mają Harry i Meghan. Nie będzie tanio
Teraz najważniejsze pytania dotyczą tego, gdzie będą w Anglii mieszkać Meghan i Harry i jak zamierzają się utrzymać, skoro nie chcą wracać do funkcji pracujących osób z rodziny królewskiej.
W tym drugim temacie doniesienia są sprzeczne - według niektórych para zapewnia, że nie będzie prowadzić działalności komercyjnej, według innych - Markle wciąż planuje rozwijać markę osobistą As Ever. Jeszcze mniej pewne są plotki o potencjalnej karierze filmowej żony Harry'ego.
Według źródeł, z którymi rozmawiał "Daily Mail", para chce zatrzymać swoją rezydencję w Montecito oraz posiadłość w Hiszpanii. To z kolei wywołuje zdziwienie ekspertów zajmujących się rynkiem mieszkaniowym w Anglii. Jako że w grę nie wchodzą posiadłości należące do rodziny królewskiej, małżonkowie muszą się przygotować na wielkie wydatki.
Jak szacuje brytyjski "Times", na życie w Anglii Meghan i Harry wyłożą co najmniej 15 milionów funtów (ponad 76 milionów złotych), na co składa się koszt nieruchomości, ochrony oraz realizacja potrzeb na poziomie, do którego są przyzwyczajeni.
Jonathan Bramwell wyjaśnia, że ceny domów w regionie Cotswolds, które mają sześć lub siedem sypialni i duży teren dookoła, zapewniający prywatność, zaczynają się od 10 milionów funtów. Z kolei specjalista zajmujący się ochroną John Moore wyjaśnia, że te kwestie mogą kosztować parę nawet pięć milionów funtów rocznie. A tymczasem książę i Markle mają jeszcze większe oczekiwania.
Eksperci słyszą o tym, co planuje książę Harry i nie dowierzają
W reportażu "Daily Mail" dziennikarka Alison Boshoff rozmawiała z wieloma osobami z bliskiego otoczenia książęcej pary. Jej rozmówcy są zgodni: Harry marzy teraz o sielance na angielskiej wsi, tym razem bez królewskich obowiązków, i zamieszkaniu w posiadłości, otoczonej bardzo rozległymi terenami zapewniającymi prywatność, bez żadnych ścieżek przebiegających przez ten teren.
Nieco inne wymagania ma Meghan: szuka domu z dziewięcioma sypialniami i studiem filmowym, które pozwalałoby jej na tworzenie profesjonalnych materiałów dla jej marki lifestyle'owej. Byli zainteresowani posiadłością za 12 milionów funtów, ale trzech rozmówców przekonuje, że nic nie zostało jeszcze sfinalizowane.
To właśnie te wszystkie wymagania sprawiają, że zdaniem ekspertów sprzedaż domów w Montecito i Portugalii może okazać się konieczna. Kiedy jeden ze specjalistów w rozmowie z "Daily Mail" usłyszał, że para chce je zachować, zareagował bardzo emocjonalnie.
"Co? To niemożliwe!" - ogłosił jednoznacznie, dając do zrozumienia, że uważa posiadanie tak ogromnego budżetu przez parę za zwyczajnie nieprawdopodobne.
Jak wszystko rozwiąże się w praktyce? Z pewnością brytyjska prasa będzie czujnie przyglądać się poczynaniom tego zadziwiającego duetu.

Zobacz też:
Książę Harry i Meghan już w Wielkiej Brytanii. Wybór lotniska wiele tłumaczy
Złe wieści dla Meghan Markle i Harry'ego. Po tym weekendzie już nie ma wątpliwości
Jeden krok Markle zamknął drzwi Harry'emu do Pałacu. Karol tego nie wybaczy
Meghan Markle naprawdę zrobiła to przy grobie Diany. "Nie ma wstydu"








