Karolina Pisarek i Roger Salla zostaną rodzicami. Modelka spodziewa się dziecka
Karolina Pisarek zaistniała w świecie polskiego show-biznesu już kilka dobrych lat temu, zgłaszając się do piątej edycji słynnego programu "Top Model".
Pomimo tego, że modelka nie zwyciężyła, to stanęła na podium, zajmując drugie miejsce.
To wystarczyło, by o Karolinie Pisarek zrobiło się głośno. Dzięki temu podpisała kontrakt z agencją modelek i na dobre zaczęła robić karierę.
Popularność sprawiła, że 28-latka zaczęła otrzymywać kolejne propozycje. Z czasem udało jej się wystąpić w takich programach jak "Ameryka Express", "Taniec z gwiazdami" czy "Twoja twarz brzmi znajomo".
W życiu prywatnym celebrytka także może pochwalić się listą sukcesów. Od lat jest szczęśliwą żoną Rogera Salli, a teraz ogłosiła, że małżonkowie szykują się na powitanie swojego pierwszego dziecka.
"Przez chwilę trzymaliśmy to w tajemnicy. Już nie możemy się doczekać, aż cię poznamy" - zdradziła w mediach społecznościowych.
Roger Salla marzył o zostaniu sportowcem. Dziś pracuje w zupełnie innej branży
Dumni rodzice już niebawem będą mogli sprawdzić się w nowej roli. Wybranek modelki na pewno poradzi sobie jako ojciec, wiele razy udowadniał już, że nie obawia się nowych wyzwań.
Jak wiadomo 33-latek w młodym wieku marzył o karierze sportowca - występował w młodzieżowych składach Bundesligi, a także polskiej Ekstraklasy.
Na swoim koncie ma także starcia w ramach formuły Fame MMA. W pewnym momencie postanowił zupełnie zmienić branżę i zaczął interesować się finansami. Skończył studia w kraju oraz za granicą, a potem zaczął prężnie działać w branży e-commerce.
Okazuje się, że Roger Salla mógł w tej kwestii liczyć na pomoc swojego ojca. Marek Salla jest milionerem, który prowadzi firmę Global Primex Limited. Nic więc dziwnego, że mąż Karoliny Pisarek postanowił pójść w jego ślady.
Chociaż mężczyźnie nie udało się odnieść sukcesu na piłkarskiej murawie, to właśnie sport sprawił, że poznał swoją przyszłą żonę.
"Karolina trenowała w tym samym klubie co ja z moim przyjacielem, a jej trenerem. Pewnego dnia poprosiłem go o przysługę, żeby ustawił mi trening godzinę przed jej treningiem, żeby się 'przypadkiem' zobaczyć pierwszy raz. Przyszła na trening. Mój przyjaciel załatwił to tak, żebym ja jej zakładał owijki na dłonie pod rękawice bokserskie. Jak jej to zakładałem, to patrzyła mi tak w oczy, że zapomniałem, jak się zakłada bawełniane bandaże" - wspominał w "Dzień Dobry TVN".
Zobacz też:
Karolina Pisarek potwierdza radosną nowinę. Modelka jest w ciąży
Karolina Pisarek przeżywa trudny czas. Dawno nie miała takich problemów z wagą








