Chwalińska zrobiła furorę na French Open. Cała Polska jej kibicowała
Maja Chwalińska jest bez wątpienia największym sportowym zaskoczeniem ostatnich lat. Zawodniczka, która jeszcze do niedawna zajmowała 114. miejsce w rankingu WTA, nieoczekiwanie awansowała na 21. pozycję.
Wszystko to za sprawą efektownych występów na French Open, po których to jej nazwisko poznał cały świat. 24-latce szło tak dobrze, że wygrała dziewięć meczów z rzędu i znalazła się w finale Rolanda Garrosa.
Tenisistka mogła liczyć na ogromne wsparcie rodaków. Kciuki trzymali za nią nie tylko inni sportowcy, ale i gwiazdy znane z różnych dziedzin. Na ważny gest zdecydował się na przykład Dawid Podsiadło, a Miechowianka nie mogła na to nie zareagować...
Chwilę po jej przegranej Podsiadło ogłosił ws. Chwalińskiej. Zrobił to publicznie przed 90 tysiącami osób
Miniona sobota była szczególnie ważnym dniem zarówno dla Mai, jak i Dawida. Pomimo że wieczorem tego dnia miał zagrać pierwszy koncert z nowej trasy, wokalista znalazł chwilę, by nagrać krótkie wideo dla tenisistki.
"Cześć, Maja, nie chcę ci przeszkadzać, bo oboje mamy dzisiaj dużo roboty. Chciałem tylko dać ci znać, rodzinne śledztwo zostało dokonane. Swego czasu moja ciocia, wuefistka i tenisistka, miała okazję opiniować praktykanta pana Pawła Kałużę, żeby on został nauczycielem" - wyjawił, przywołując nazwisko pierwszego trenera Chwalińskiej.
Piosenkarz zapewnił, że trzyma za nią kciuki i że bez względu na wynik meczu zaśpiewa dla niej z odbiorcami swojego show "Sto lat". I rzeczywiście tak się stało. Kilka godzin później na Stadionie Śląskim w Chorzowie zwrócił się do 90-tysięcznego tłumu.
"Zróbcie wielki hałas dla Mai Chwalińskiej. Obiecałem Mai i obiecałem w telewizji, więc nie mogę się z tego wycofać. Wiem, że może nie ustaliliśmy tego wcześniej, ale jeśli mogę was prosić o głośne 'Sto lat' dla Mai za wszystko, co osiągnęła w tym turnieju, to serdecznie was poproszę" - poprosił fanów, a oni posłusznie odpowiedzieli na jego apel.
Na reakcję głównej bohaterki zamieszania nie trzeba było długo czekać...
Chwalińska nie mogła przejść obojętnie obok tego, co zrobił Podsiadło. Nie do wiary, jak mu odpowiedziała
Już w sobotę wieczorem Chwalińska udostępniła na swoim InstaStories wcześniejszą zapowiedź gwiazdora i w zabawny sposób mu odpowiedziała.
"Pucharu nie mam, ale mogę dać ci talerz, Dawid!" - przekazała.
Widać, że nawet po przegranej Mai dopisywał humor. Zaoferowała w końcu gwiazdorowi charakterystyczny symbol swojej wygranej, który ma formę właśnie wspomnianego srebrnego talerza.
W niedzielę po południu tenisistka znowu znalazła chwilę, by nadrobić medialną prasówkę. To właśnie wtedy zrepostowała nagranie z koncertu Podsiadły i dodała krótki komentarz.
"Dziękuję, Chorzów! Dziękuję, Dawid!" - napisała, dodając na końcu trzy "zapłakane" ze wzruszenia emotki.
Zobacz też:
Chwalińska zostawiła Świątek w tyle. Oto jak naprawdę wygląda ich relacja poza kortem
Maja Chwalińska zarobiła ogromną sumę. Mówi, na co wyda pieniądze
Nie do wiary, co wyznała Chwalińska. Potwierdziła to, czego domyślano się od dawna








