Steczkowska i słynna sesja na grobie ojca
Kilkanaście lat temu polskie media rozgrzała sesja zdjęciowa Justyny Steczkowskiej do jednego z magazynów, którą ta miała wykonać na grobie swojego ojca. Gwieździe wytykano wówczas brak taktu i sprzedajność życia prywatnego, choć prawda okazała się nieco inna.
Steczkowska udzieliła niedawno kolejnego wywiadu skompromitowanemu Żurnaliście, w którym nie zabrakło kilku ciekawych wątków z jej kariery. Jednym z nich była właśnie słynna sesja na cmentarzu.
Justyna Steczkowska podkreśliła, że kontrowersyjna sesja zdjęciowa nie odbyła się na grobie ojca - który pochowany jest w Stalowej Woli - a po prostu na cmentarzu w Warszawie.
"Zrobiłam sesję na cmentarzu, ale nie na grobie ojca, a taka informacja poszła w świat. Zmarł mój tato i 'Viva!' prosiła mnie o wywiad, jakim on był człowiekiem. Nie zgodziłam się tego zrobić, później w kolejnym roku znowu się zgłosili. Zapytałam moją mamę, czy może by udzielić wywiadu o tacie. To był taki wspaniały człowiek, zrobił dużo dobrego (...) dla społeczności, w której żył. I o tym miała być ta opowieść" - zdradziła Steczkowska.
Steczkowska tłumaczy się z afery sprzed lat
Steczkowska wyznała również, że to nie ona była pomysłodawczynią sesji zdjęciowej na cmentarzu. Przyznała jednak, że sama nie widziała w niej niczego niewłaściwego.
"[Sesja] nie była moim pomysłem. 'Viva!' wymyśliła, żeby zrobić to na warszawskich Powązkach, bo o tym opowiadamy. Nie wydawało mi się to niczym złym. Pomyślałam: 'Idę przez cmentarz i tyle, żadnych konkretów'. I taka też była ta sesja, po prostu stałam na cmentarzu, ubrana w długą suknię. Wywiad był piękny, ale tytuł wydawał mi się jakiś mega głupi. Na tytuły i na to, co dają na okładkę, niestety, nie mamy wpływu, bo redakcje się rządzą swoimi prawami" - mówiła diwa.
Piosenkarka z perspektywy czasu przyznaje, że zamieszanie wokół zdjęć na cmentarzu dość istotnie na nią wpłynęło.
"Zrobiło mi się strasznie przykro, bo nie miałam złych intencji i nie wydawało mi się, że zrobiłam coś złego, ale ludzie tak to odebrali. (...) Zaczęli pisać, że to była sesja na grobie mojego ojca i jakieś głupoty, które nie były prawdą" - powiedziała Steczkowska.
Czytaj też:
O poranku Steczkowska wraz z synem potwierdziła doniesienia. To już nie tylko plotki
Ledwie Myszkowski oświadczył się ukochanej, a tu takie wieści. Steczkowska zabrała głos ws. ślubu








