Rodowicz lubuje się w kusych kreacjach
Maryla Rodowicz w grudniu ubiegłego roku skończyła 80 lat. Diwa jednak ani myśli przejść na emeryturę, która formalnie przysługuje jej już od dwóch dekad. Zamiast tego wciąż intensywnie koncertuje i angażuje się w różne projekty.
Swój trud wkłada nie tylko w przygotowanie muzyczne występu, ale także w dobór kreacji. W jednym z najnowszych wywiadów zdradziła nawet, jak one powstają.
Nie jest tajemnicą, że Maryla Rodowicz lubuje się zwłaszcza w bogato zdobionych sukniach, które często odkrywają sporo ciała. Piosenkarka wciąż chętnie zakłada kuse spódniczki, co budzi wiele kontrowersji. W sieci nie brak komentarzy, że w tym wieku nie przystoi nosić jej tak skąpych sukienek.
W najnowszym wywiadzie gwiazda odniosła się do tych "zarzutów" i nie przebierała w słowach.
Nie pozwoli innym decydować za siebie
Jako że ostatnio Rodowicz znów wywołała spore emocje, zakładając sukienkę przed kolana na jeden z występów, dyskusja o tym, czy kobieta w jej wieku powinna nosić takie stroje rozgorzała na nowo.
W rozmowie z "Faktem" diwa odniosła się do tych zarzutów, nie gryząc się w język. "To jest dyskryminacja kobiet w pewnym wieku. Czemu ktoś ma decydować, ile centymetrów ma mieć spódniczka kobiety w moim wieku? To, że moje spódniczki nie mieszczą się w standardach wyobrażeń komentujących, to jest sprawa tych osób, którym to się nie podoba" - grzmi.
Ale to nie wszystko. Rodowicz postanowiła również wezwać inne kobiety do tego, by nosiły co tylko im się podoba.
"Kobiety, wzywam was do zbuntowania się przeciwko takim ocenom. Bądźmy sobą, nawet jeżeli to się nie podoba sąsiadce z bloku" - wyznała.
Ma rację?
Zobacz też:
Rodowicz zaliczyła niezłą wpadkę. Teraz publicznie się kaja
Koniec domysłów wokół filmu o Maryli Rodowicz. Artystka uchyliła rąbka tajemnicy
Maryla Rodowicz mówiła o niskiej emeryturze. Teraz Mietek Szcześniak komentuje sprawę








