Maryla Rodowicz cała w różu na koncercie TVP
Maryla Rodowicz ani na chwilę nie pozwala o sobie zapomnieć. 20 czerwca wystąpiła na pierwszym koncercie trasy "Lato z Radiem i Telewizją Polską" w Bielsku-Białej. Na wydarzeniu wystąpiła w imponującej różowo-fioletowej kreacji, eksponującej nogi i ramiona, z obszernymi rękawami z falbanek, które wyglądały jak płaszcz.
Jak wyjawiła po koncercie w rozmowie z radiem Eska, jej projektant Kuba Jasiński zużył aż 1300 metrów materiału, by stworzyć pierzaste falbanki. Całość uzupełniały równie widowiskowe buty na koturnie. Strój jest czytelnym komunikatem - piosenkarce nie brakuje energii. Nic więc dziwnego, że od razu została zapytana o kolejne projekty artystyczne.
Maryla Rodowicz o nadchodzących planach
Ostatni rok minął Maryli na nagraniach do albumu "Niech żyje bal" z nowymi wersjami jej najsłynniejszych piosenek, a później - do koncertu MTV Unplugged, transmitowanego w Canal+, który także doczekał się w marcu 2026 roku uwiecznienia na płycie. Na pytanie, czy szykuje jakieś nowe utwory, artystka odpowiada jednak z pewnym wahaniem.
"Oczywiście, nawet myślę o tym już od dawna, ale powstawanie nowych piosenek to jest proces. Spotkania z producentami i z autorami - to trochę trwa. Ale teraz miałam na głowie właśnie te dwie premiery" - tłumaczy się gwiazda.
To jednak nie koniec nowości w życiu Rodowicz. Fani coraz częściej pytają o film fabularny na temat jej życia. Po raz pierwszy wspomniała o nim w październiku 2025 roku i zapowiedziała, że premiera planowana jest na końcówkę tego roku. Co wydarzyło się w tej sprawie?
Oto co wiadomo na temat filmu o Rodowicz
Maryla do tej pory doczekała się trzech produkcji dokumentalnych na swój temat - pierwszej już w 1969, a ostatniej - w 2021 roku. Fabuła to jednak całkowita nowość. W rozmowie z Plejadą wspominała wcześniej, że będzie miała wpływ na casting aktorek, które się w nią wcielą - miało ich być kilka, na każdy etap jej życia.
Teraz została zapytana, jak idą poszukiwania wspomnianych aktorek. Rodowicz przyznała z pewnym smutkiem, że nie może niczego powiedzieć, bo na razie to tajemnica produkcji. Wyjaśniła jednak, że sama nie miała większych wymagań - przyznała, że jej odtwórczyni "musi być ładna i musi umieć ładnie śpiewać". Resztą zajęli się twórcy.
Ostatnio o filmie zrobiło się głośno tej zimy, kiedy wytwórnia Lava Films poszukiwała na Śląsku statystów, którzy "naturalnie wpiszą się w klimat lat sześćdziesiątych", jak donosił wtedy "Dziennik Zachodni". Zdjęcia na tym terenie trwały od 26 stycznia do 9 lutego.
Zobacz też:
Wpadka Maryli Rodowicz na koncercie. Wszystko uwieczniły kamery
Jeżowska wyszła na scenę i afera gotowa. Projektant Rodowicz nie gryzie się w język
Rodowicz odrzuciła zaproszenie do Opola. Mówi wprost. "Dla mnie to jest słabe"








