Maryla Rodowicz kocha sport
Maryla Rodowicz chętnie korzysta z mediów społecznościowych, a jej profile cieszą się sporą popularnością. Na Instagramie obserwuje ją prawie 200 tys. osób, na Facebooku zaś o siedemdziesiąt tysięcy więcej.
Piosenkarka najczęściej dzieli się z fanami swoją codziennością, prezentując m.in. kulisy swojej pracy. Chętnie też komentuje wydarzenia sportowe.
Nie jest tajemnicą, że Rodowicz kocha przede wszystkim piłkę nożną oraz tenis i jeszcze kilka lat temu chętnie sama bywała na korcie. Później niestety musiała przejść zabieg, który uniemożliwił jej intensywną grę.
Maryla chętnie ogląda obie dyscypliny w telewizji i kibicuje naszym reprezentantom. A że ostatnio głośno było zwłaszcza o Mai Chwalińskiej, to właśnie jej postanowiła zadedykować swój występ w Bielsku Białej. Niestety, przy tej okazji przydarzyła jej się wpadka, z którą teraz serdecznie przeprosiła.
Rodowicz przeprasza za swoją wpadkę
Dedykując swój występ Mai Chwalińskiej, Maryla Rodowicz przypadkowo nazwała ją Igą. W poniedziałkowe popołudnie zamieściła na swoim profilu na Facebooku post, w którym przeprosiła za wtopę. Piosenkarka wytłumaczyła się napiętym harmonogramem i wynikającym z niego zmęczeniem.
"Mam pracowite lato i jestem zachwycona,bo uwielbiam robić to,co robię.Czyli grać koncerty,być na scenie,bawić się z publicznością. Dzisiaj wróciłam o 3 rano,ale zaraz zabieram się za robienie zupy ze świeżych pomidorów. Chciałam przeprosić Igę Świątek i Maję Chwalińską. 2 dni temu brałam udział w koncercie TVP otwierającym Lato z Radiem, w Bielsku Białej.I palnęłam w wywiadzie ,że dedykuję swój występ Idze Ćhwalińskiej. Matko,pożeniłam Maję z Igą .Przepraszam was dziewczyny, zeszłam ze sceny i byłam jeszcze w innym świecie. A bardzo chciałam pozdrowić klub tenisowy z Bielska Adwantage i Maję Chwalińską,która zachwyciła świat. Biję się w piersi.I wracam do pomidorowej. I życzę wam sukcesów na Wimbledonie.M" - napisała.
Jesteśmy niemalże pewni, że ani Maja ani Iga nie poczuły się urażone.
Zobacz też:
Jeżowska wyszła na scenę i afera gotowa. Projektant Rodowicz nie gryzie się w język
Rodowicz odrzuciła zaproszenie do Opola. Mówi wprost. "Dla mnie to jest słabe"
Jeszcze chwilę temu Maja Chwalińska była w Paryżu, a teraz takie doniesienia od sąsiadów








