Książę Harry chce zostawić przeszłość za sobą
Książę Harry, otwiera się w nowym oknie w przeszłości nie okazywał niechęci do króla Karola, otwiera się w nowym oknie i księcia Williama, otwiera się w nowym oknie. Wszystko zmieniło się, kiedy w 2020 roku wyjechał z Meghan Markle, otwiera się w nowym oknie za ocean. Wtedy wszystko potoczyło się szybko.
Krytykował bliskich i wyciągał na wierzch rodzinne problemy, otwiera się w nowym oknie zarówno w wywiadach telewizyjnych, jak i w książce "Ten drugi" - o dokumencie Netflixa nie wspominając. To właśnie tę aktywność w mediach i opowiadanie o prywatnych sporach ma mu teraz za złe Pałac Buckingham, a eksperci są zgodni: rodzina mogłaby na nowo mu zaufać, otwiera się w nowym oknie, gdyby pokazał, że się zmienił.
Tymczasem Harry udzielił kolejnego wywiadu. Tym razem dla miesięcznika "GQ". W rozmowie z Zachem Baronem opowiada głównie o księżnej Dianie i nauce radzenia sobie z żałobą, ale też o tym, jak bardzo zależy mu, by zostawić przeszłość za sobą. "Mam nadzieję, że wszyscy będziemy mogli zamknąć ten rozdział" - mówi o okolicznościach, które w 2020 roku doprowadziły do jego wyprowadzki z Anglii.
Książę Harry o pojednaniu z rodziną. Kto się sprzeciwia?
Harry w wywiadzie dla nowojorskiego magazynu podkreśla, że to, co się wydarzyło, to już przeszłość, a on ma nadzieję na zmiany. "Są pewne aspekty przeszłości, które wszyscy chcielibyśmy zostawić za sobą" - dodaje. Tłumaczy, że nie jest już naiwny, ale stara się być optymistą.
Zapytany wprost, czy czuje żal z powodu sporu skomplikowanych relacji z ojcem i bratem, mówi jasno - on chce, aby rodzinne spory udało się rozwiązać. Niestety - innym zależy na czymś zupełnie przeciwnym, otwiera się w nowym oknie.
"Tak, oczywiście. Myślę, że z perspektywy rodziny jest to kolejna kwestia, z którą tak wiele osób może się utożsamić. [...] Ciągle słyszę o tym od ludzi, z którymi rozmawiam. [...]. A potem ludzie być może patrzą na nas i mówią: "Jak zamierzacie to rozwiązać?". [...] Niektórzy nie chcą, żeby to się udało. Ja chcę, żeby się udało" - deklaruje.
Książę Harry znowu się tłumaczy. Czy to mu pomoże?
Książę tłumaczy, że "najważniejsze jest pojednanie. To jest kluczowa kwestia". Zapytany, czy jego zdaniem da się naprawić to, co się wydarzyło, mówi, że jest tego pewny.
"To, jak postrzegasz i jak podchodzisz do tego, co się wydarzyło, a na pewno to, że puszczasz przeszłość w niepamięć - to coś, do czego zachęcałbym każdego. Jeśli są pewne sprawy z przeszłości, które wciąż wpływają na twoje codzienne życie, trudniej jest się z nimi pogodzić. Ale tak, moim zdaniem na świecie i w życiu jest wystarczająco dużo dramatów, by nadal zajmować się rodzinnymi sporami" - dodaje Harry.
Książę jednego jednak nie chciałby cofnąć ani zapomnieć. Po raz kolejny mówi jasno - nie żałuje, że napisał książkę "Ten drugi" i że opowiadał swoją historię z własnej perspektywy.
"Można siedzieć i akceptować, że ludzie piszą o tobie książki i opowiadają miliony historii przez lata, a zdecydowana większość z nich jest nieprawdziwa albo ma określony cel. Więc dlaczego nie podzielić się swoją wersją? [...] Byłem krytykowany za opowiadanie mojej historii. I uważam to za fascynujące, bo każdy może pisać o mnie, ale nie do pomyślenia jest, żebym ja mógł to przedstawić po swojemu" - zaznacza.
Pojawia się pytanie, czy publiczne mówienie o pogodzeniu się w wywiadach, do których jego rodzina ma tak ogromny uraz, rzeczywiście mu pomoże - czy raczej wręcz przeciwnie. Zwłaszcza w sytuacji, w której jego przedstawiciele ogłaszają oficjalnie, że nie planuje przeprosić księcia Williama, otwiera się w nowym oknie.
Zobacz też:
32 lata temu Diana dała nauczkę Karolowi. Dziś Harry chce zrobić to samo, otwiera się w nowym oknie








