Małgorzata Rozenek-Majdan złamała przepisy? Musiała zapłacić majątek
Małgorzata Rozenek wydała oświadczenie, którym raz na zawsze zamyka wątek afery dotyczącej niejednoznacznego oznaczania treści reklamowych na Instagramie.
Zanim jednak do niego przejdziemy, warto przypomnieć kilka szczegółów. UOKiK niedawno wziął się za gwiazdy łamiące przepisy w mediach społecznościowych. Według przepisów każdy materiał reklamowy powinien być odpowiednio oznaczony, by użytkownicy nie czuli się wprowadzeni w błąd i wiedzieli, czy konkretna osoba dostała pieniądze za reklamę produktu. Kwota, jaką została obciążona Małgorzata Rozenek-Majdan wynosiła blisko 220 267 złotych.
Wygląda na to, że zamknięcie rozdziału nie jest korzystne dla "Perfekcyjnej Pani Domu".
Małgorzata Rozenek nie zostawiła miejsca na wątpliwości. Jest decyzja UOKiK
Małgorzata Rozenek-Majdan dobitnie skomentowała decyzję prezesa UOKiK.
"Opublikowałam dziś decyzję Prezesa UOKiK, ponieważ szanuję prawo i zasady transparentności, które obowiązują wszystkich - także mnie. (...) Sprawa dotyczy współprac reklamowych realizowanych w latach 2016-2024, czyli również w okresie, w którym nie istniały jeszcze rekomendacje określające standard oznaczania treści reklamowych w mediach społecznościowych. Takie rekomendacje zostały opublikowane przez Prezesa UOKiK w 2022 r." - zaczęła Małgorzata.
Rozenek podkreśliła, że w trakcie postępowania współpracowała i udzielała wyjaśnień. Zależało jej, by wypracować jasne standardy na przyszłość.
"Cieszę się, że Urząd dostrzegł, że zaczęłam oznaczać reklamy w sposób zgodny z wytycznymi. Niestety, oznaczanie części wcześniejszych reklam Urząd uznał za niewystarczające, nałożył na mnie karę i zobowiązał do publikacji treści oświadczenia, którą możecie zobaczyć" - dodała.
Ostatecznie w influencerce pozostało wiele goryczy.
"Nie ukrywam, że trudno jest zaakceptować sytuację, w której działania podejmowane w czasie braku precyzyjnych regulacji są dziś oceniane według standardów, które powstały później. Jednocześnie, przyjmuję tę decyzję i związane z nią konsekwencje. Zamykam ten rozdział z poczuciem odpowiedzialności i z przekonaniem, że transparentność jest fundamentem zaufania - zarówno w relacji z instytucjami, jak i z Wami. Dziś standardy są jasne. I to jest dobre dla wszystkich" - podsumowała.
Oświadczenie Małgorzaty Rozenek-Majdan
Samo oświadczenie opublikowane przez Małgorzatę brzmi następująco:
"Oświadczam, że wprowadzałam moich odbiorców w błąd co do komercyjnego charakteru postów i relacji publikowanych na moim profilu na Instagramie. Nie informowałam ich w jednoznaczny, czytelny i zrozumiały sposób o tym, że zamieszczane treści były płatnymi reklamami. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał, że w latach 2016-2024 stosowałam nieuczciwe praktyki rynkowe naruszające zbiorowe interesy konsumentów. Stwierdził też, że zaprzestałam ich stosowania w dniu 15 listopada 2024 r.".
Czytaj też:
Rozenek nie mogła przejść obok tego obojętnie. Teraz głośno grzmi: "Nie dziwię się kobietom"
Rozenek wyjawiła prawdę o relacji z Radkiem. Tak zachowuje się za zamkniętymi drzwiami








