Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan są parą jak z obrazka. Fani chętnie śledzą ich królewskie życie
Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan są związani ze sobą od 2013 roku. Trzy lata po poznaniu zakochani sformalizowali swój związek, a o ich ślubie mówili wtedy wszyscy.
Na co dzień Majdanowie wiodą dostatnie i szczęśliwe życie. Chętnie pojawiają się wspólnie na wydarzeniach branżowych. Przez wiele osób uznawani są za idealną parę i najszczęśliwsze małżeństwo polskiego show-biznesu.
Zakochani łączą obowiązki zawodowe z wychowywaniem sześcioletniego syna Henryka oraz synów Małgorzaty z jej związku z Jackiem Rozenkiem. Celebrytka chętnie opowiada w mediach o swoich pociechach. Nie kryje tego, że na ich edukację wydaje krocie. Przy tym podkreśla, że rodzina jest dla niej najważniejsza.
Tak naprawdę wygląda małżeństwo Majdanów. Małgorzata nie może nachwalić się ukochanego
Małgorzata Rozenek miała ostatnio okazję opowiedzieć trochę więcej o swoim życiu prywatnym w rozmowie z Marzeną Rogalską na antenie Radia Złote Przeboje. Celebrytka otwarcie przyznała, że ona i jej ukochany mają zupełnie różne charaktery. Mimo to świetnie się dogadują i uzupełniają.
"Ja jestem taką osobą, która urodziła się z nadmiarem emocji. Z nadmiarem miłości, [...] z nadmiarem zniecierpliwienia, z nadmiarem energii. Ja mam po prostu więcej emocji niż ja jestem w stanie w tym swoim małym ciele unieść. Więc ja się cieszę, że mam kogo nimi obdarować" - wyznała szczerze "Perfekcyjna".
Jeśli chodzi o relacje rodzinne, to małżonkowie dzielą się zarówno obowiązkami, jak i odpowiedzialnością za podejmowanie decyzji. Wspólnie zarządzają domem oraz opieką nad dziećmi. Dzięki temu w sytuacji, gdy jedno z nich z czymś sobie nie radzi, to drugie przejmuje stery.
Tego Małgorzata Rozenek zazdrości mężowi. Radosław ma ogromny dar
Jak już zostało wspomniane, Małgorzata i Radosław Majdanowie różnią się od siebie pod wieloma względami. Co ciekawe, choć to prowadząca "Królowej przetrwania" jest osobą z większym temperamentem, to nie ma takiej łatwości w nawiązywaniu kontaktów, jak jej ukochany.
"On ma w sobie coś, czego nie mam ja. Bo on ma w sobie wrodzoną, naturalną empatię. On ma w sobie wrodzoną, naturalną sympatię do ludzi i relacyjność. To cecha, która jest dla mnie godna podziwu, którą obserwuję z ciekawością. Patrzę i podziwiam łatwość wchodzenia w nie w sekundę" - zachwalała ukochanego Gosia.
Prezenterka dodała także, że Radosław jest jedyną osobą, która potrafi uspokoić ją w nerwowej sytuacji, a to sprawia, że ma ona do niego stuprocentowe zaufanie.
"To jest ogromne szczęście w życiu, bycia w takiej relacji, bo spokój w domu przekłada się na wszystko, co na zewnątrz i myślę, że to jest bardzo ważne" - dodała na koniec.
Zobacz też:
Przed laty Rozenek zwierzyła się Hładkiemu. Nie do wiary, z kim chciała prowadzić "Dzień Dobry TVN"
Małgorzata Rozenek-Majdan po tym pytaniu nie wytrzymała. Wyłożyła karty na stół








