Żona Borysa Szyca w mocnym wyznaniu. "Już wiem, co to znaczy mieć męża, potem nie mieć męża"
Borys Szyc to znany aktor, który od kilku lat prowadzi szczęśliwe życie u boku Justyny Nagłowskiej-Szyc. Para od początku nie ukrywała, że ich relacja jest burzliwa.
"Oczywiście wkurza mnie czasami moja żona i ja ją. Wkurzają nas nasze cechy w innych" - wyjaśnił w rozmowie z Plejadą jakiś czas temu.
Zakochani zdecydowali się jednak na potajemny ślub oraz powiększenie rodziny. Ich wspólna pociecha przyszła na świat w 2020 roku.
Dziś obydwoje cieszą się z relacji, jaką udało im się wypracować. Wyznanie żony aktora niejednego może zaskoczyć.
"Bardzo się cieszę, że mam męża, którego kocham i jestem z nim z wyboru. Ja już wiem, co to znaczy mieć męża, potem nie mieć męża, być w relacji, która nie satysfakcjonuje. Wiem, jak się wychodzi z relacji i podejmuje odważne decyzje. Wszędzie tam byłam, dlatego to doceniam" - powiedziała Justyna Szyc-Nagłowska w rozmowie z Magdą Mołek w "W moim stylu".
Żona gwiazdora jest daleka od twierdzenia, że po latach zdołali wypracować sobie idealną relację. Przyznała, że w ich przypadku uczucie wiąże się z nieustającymi staraniami o siebie nawzajem.
"Nie jesteśmy idealnym związkiem, bo nie ma idealnych związków. My po prostu się staramy i nadal chcemy. Dla nas miłość to harówka i tyrka, ale wybieramy to" - dodała.
Szyc miał problemy z mówieniem o uczuciach. Pomogło mu tylko jedno
Aktor, siedząc u boku ukochanej żony zdradził, że sporym problemem w ich relacji były trudności z rozmową o uczuciach.
Z jego relacji wynika, że to on miał z tym największy problem.
"Rozmawiać zawsze umiałem, a w relacji, czyli o emocjach, dopiero po terapii (...). Nie piję 11 lat, osadziłem się i zaczęło mi się wydawać, że wszystko jest okej. Nie, wyciągnięcie ręki po pomoc bardzo mnie osłabiło" - przyznał Borys Szyc.
Zobacz także:
Nie cichnie afera wokół nowej "Lalki". Szyc nie mógł tego przemilczeć. "Większość udaje"
Borys Szyc otwarcie wypowiedział się ws. żony. Ludzie dotąd mogli tylko podejrzewać
Był czwartek przed południem, gdy nadeszły wieści ws. Kondrata. Sam zwrócił się do ludzi








